Dzielnica pęknie na pół?

Rada dzielnicy Rury rok temu chciała zmiany swoich granic. W planach było ujęcie w jej granicach wszystkich osiedli LSM i odłączenie od dzielnicy ulic Plażowej i Wapiennej, na co jednak nie zgodzili się sami mieszkańcy tych ulic. Dzięki pracom komisji ds. statutów dzielnic w ubiegłym roku uchwalono włączenie w obszar dzielnicy bloków przy ulicy A. Struga i wyłączenie ich z obszaru dzielnicy Konstantynów.

Na ostatnim, styczniowym posiedzeniu rady dzielnicy Rury radni głosowali za podzieleniem jej na dwie części. Rury to jedna z najludniejszych dzielnic naszego miasta.


Według danych demograficznych Urzędu Miasta Lublin na koniec roku 2018 w dzielnicy zameldowanych było 28 452 mieszkańców. – Jesteśmy najliczniejszą dzielnicą Lublina, a dane nie uwzględniają studentów, którzy zamieszkują zwłaszcza osiedle LSM. O niektórych blokach wręcz mówi się jako o „akademikach”, tak liczni są sami studenci. A przecież ci ludzie korzystają z naszej infrastruktury: chodników, dróg dojazdowych czy parkingów – mówi Lucyna Fryc, zastępca przewodniczącego zarządu rady dzielnicy Rury. – Nasza dzielnica miała do tej pory tylko 129 tysięcy złotych rezerwy celowej do podziału na tak ogromny obszar – dodaje.

Dla porównania Abramowice, w których zameldowanych jest 1658 mieszkańców, mają taką samą rezerwę celową. Podobnymi środkami dysponuje też dzielnica Zemborzyce z 3011 mieszkańcami. Rury są nie tylko dzielnicą gęsto zaludnioną, ale i rozległą. Radni z Rur wskazują, że i mniejsze od nich dzielnice są podzielone na dwie części.

– Węglin, ta całkiem młoda dzielnica jest podzielona na dwie części (na Węglin Północny i Węglin Południowy), dzięki czemu dysponuje rezerwą dwukrotnie wyższą, tj. 258 tys. zł dla niemal o połowę mniejszej liczby mieszkańców niż w dzielnicy Rury – dodaje Emilia Lipińska, członek zarządu rady dzielnicy Rury. – A przecież dodatkowo, w związku z planowaną zmianą, do dzielnicy Rury zostaną przyłączone nowe bloki z os. Krasińskiego na LSM – przypomina.

Mieszkańcy mają nadzieję, że podział dzielnicy uda się przeprowadzić dzięki pracom nad nowymi statutami rad dzielnic. W ratuszu trwają właśnie spotkania radnych dzielnicowych i mieszkańców w tej sprawie. Jak dodają radni z Rur, nie zależy im na rozłamie dzielnicy a jedynie na jej podziale na dwie części. Nie wiadomo, na jak dokładnie miałby przebiegać podział, ale jednym z pomysłów podziału jest ustalenie granicy między dwiema częściami na ulicy Filaretów.

– Chcemy usprawnić funkcjonowanie dzielnicy – deklarują radni. Na pewno przydałyby się też dodatkowe środki na dzielnicowe inwestycje, jednak decyzja o ewentualnym podziale dzielnicy zapadnie dopiero w nowej kadencji rad dzielnic. Wybory do nich rozpisano na 10 marca. Kandydatury przyjmowane są do środy, 6 lutego.

Emilia Kalwińska