Dzielnicowi uratowali życie bezdomnemu

Asp. Tomasz Zborowski i mł. asp. Grzegorz Jaremek, dzielnicowi z krasnostawskiej policji, uratowali życie bezdomnemu mężczyźnie. – Człowiek ten kilka nocy spędził na dworze, omal nie umarł z wyziębienia – mówi Piotr Wasilewski, rzecznik krasnostawskiej policji.

Dzielnicowi z Krasnegostawu – asp. Tomasz Zborowski i mł. asp. Grzegorz Jaremek – w nocy z poniedziałku na wtorek patrolowali ulice miasta. – Tej nocy temperatura spadła poniżej zera – zauważa Piotr Wasilewski, rzecznik krasnostawskiej policji. Mundurowi w trakcie obchodu działek zlokalizowanych między ulicami Borowa i Kłosowskiego, zauważyli, że w zaroślach ktoś leży.
– Okazało się, że był to 62-letni mężczyzna zameldowany w powiecie krasnostawskim, ale od jakiegoś czasu bezdomny. Policjantom powiedział, że od kilku nocy śpi na dworze. Był przykryty kołdrą, ale i tak wyziębiony – opowiada rzecznik. Dzielnicowi mieli problemy ze zrozumieniem, co mówi do nich nieznajomy, podejrzewali nawet, że może być pijany, ale okazało się, że są w błędzie.
– Był po prostu mocno wyczerpany i przemarznięty i dlatego miał problemy z mówieniem. Gdyby na kolejną noc został na dworze, mógłby nie przeżyć – podkreśla Wasilewski.
Bezdomny mężczyzna trafił do jednego ze schronisk w Świdniku. Przy okazji policja apeluje do mieszkańców powiatu krasnostawskiego. – Robi się coraz zimniej, dlatego wszyscy powinniśmy zwracać uwagę na osoby starsze, chore, bezdomne, czy też znajdujące się pod wpływem alkoholu. Ryzyko śmierci z wyziębienia z dnia na dzień może być coraz większe – podsumowuje rzecznik. (kg)