Dziewczyna nie żyje, śledczy czekają

Czas płynie, a śledztwo w sprawie śmierci młodej studentki nie posunęło się ani o krok. Podejrzany o zasztyletowanie swojej dziewczyny cały czas przebywa na wolności, a prokuratura czeka cierpliwie na wyniki ekspertyzy i opinię biegłej z zakresu medycyny sądowej.

Choć w mieszkaniu nie było śladów walki, od początku wszystko wskazywało na to, że w kawalerce przy ul. 11 Listopada doszło do zbrodni. Ofiarą była 19-letnia Aleksandra, która dopiero co zaczęła studia w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Chełmie. Sprawcą miał być jej chłopak, 22-letni Przemysław G.

Nocą, 20 października 2018 roku, para była w mieszkaniu chłopaka sama. On był pijany i zazdrosny o swoją partnerkę, do czego zresztą sam przyznał się później w trakcie przesłuchania. Przed północą zadzwonił pod numer alarmowy, by wezwać pomoc do ugodzonej nożem Aleksandry.

Gdy ratownicy dotarli na miejsce, dziewczyna leżała już martwa na kuchennej podłodze. Miała zakrwawione ubranie i ranę kłutą klatki piersiowej o szerokości około 3 cm. Co wykazała późniejsza sekcja, nóż wbił się na głębokość około 10 cm, przebijając komorę serca.

G. został z marszu zatrzymany pod zarzutem zabójstwa swojej dziewczyny. Chłopak od początku utrzymywał jednak, że jest niewinny, a drobna i wątła Aleksandra sama wbiła sobie nóż w serce. Tylko że po oględzinach ciała biegły stwierdził, iż prawdopodobieństwo, by dziewczyna sama wymierzyła sobie tak głęboki cios w pierś, jest niewielkie. Mimo to, sąd uchylił areszt podejrzanemu o dokonanie morderstwa.

22-latek, na którym ciążą zarzuty najcięższej zbrodni, od około pół roku przebywa na wolności. Śledztwo tymczasem utknęło w miejscu. Nie pojawiły się żadne nowe okoliczności, a prokuratura cały czas czeka na decydującą opinię w tej sprawie – wyniki przeprowadzonego, aby zweryfikować ustalenia na miejscu, „eksperymentu procesowego”.

To od opinii biegłej z zakresu medycyny sądowej zależy kompleksowa ocena materiału. Śledczy przyjmują, że niebawem dotrze ona wreszcie do Chełma i postępowanie zostanie zakończone wraz z końcem półrocza (zakładając oczywiście, że nie trzeba będzie występować o uzupełnienie opinii, co wiąże się z kolejnymi miesiącami oczekiwania). Wtedy też dowiemy się, czy Przemysław G. zostanie postawiony przed sądem, jako oskarżony o zamordowanie młodej studentki czy oczyszczony z zarzutów. (pc, fot. FB)