Dziewczyna z dziewczyną

Chełmianka oburzyła się widokiem namiętnie całujących się dziewcząt w jednej z chełmskich restauracji. – To nie jest widok dla dzieci – napisała w internecie, po czym rozgorzała dyskusja na temat tolerancji w Chełmie.

W internetowym „Hasztagu Chełm” jest mnóstwo wpisów, w których chełmianie opisują zabawne, absurdalne, zaskakujące – i nie tylko – sytuacje, z jakimi spotkali się w mieście. Jedni pozdrawiają kierowców, z którymi omal się nie zderzyli, inni chcą umówić się na randki z kimś, kogo ostatnio spotkali, albo szukają towarzystwa. W środę jedna z chełmianek napisała, że pozdrawia grupę młodzieży siedzącą tego dnia pomiędzy godziną czternastą a osiemnastą w KFC: „pamiętajcie, że nie jesteście sami.

Całująca się dziewczyna z dziewczyną to nie jest odpowiedni widok dla dzieci, a słownictwo po prostu piękne. Mam nadzieję, że weźmiecie to do serca i postaracie zmienić”. Wpis wywołał masę komentarzy. Jedni zgadzali się z jego autorką, inni ją krytykowali, wypominając zacofanie np. „Emil” napisał: „Polska=Średniowiecze. Jeszcze niedługo zacznie się znów palenie na stosach”. „Paula” stwierdziła, że Chełm jest mniej tolerancyjny niż reszta kraju, kultura osobista uczy, aby nie podsłuchiwać cudzych rozmów i zapytała, czy jeśli się całuje para dorosłych, to wszystko jest w porządku.

Ktoś inny drwił, że dziewczyny, które się całowały powinny się „ogarnąć”, bo nie da się przez nie spokojnie zjeść, a następnym razem trzeba dzwonić po strażników miejskich. Michał stwierdził, że takie zachowanie to patologia, a inni zaczęli dociekać, o kogo konkretnie chodziło. (mo)