Ekipa Szymona zaczęła od wpadki

Znany dziennikarz Szymon Hołownia, kandydat w nadchodzących wyborach prezydenckich, przyjechał w ubiegłym tygodniu wraz z „Ekipą Szymona” do Lublina. Otworzył jedno ze swoich biur regionalnych. Ni obyło się jednak bez wpadki…


– Będzie tu wspaniała ludzka energia. Będzie można przyjść, złożyć podpis (aby wystartować w wyborach, trzeba zebrać co najmniej 100 tysięcy podpisów – przyp. aut.), poznać odpowiedź na wszystkie pytania – powiedział w miniony poniedziałek Szymon Hołownia, otwierając w Lublinie jedno ze swoich biur regionalnych.

Mieści się ono przy ulicy Narutowicza. Wyjaśnił, że „biura będą pełnić nie tylko funkcje okołowyborcze, ale też mają być miejscem, w którym dobrze się będą czuli ludzie działający na rzecz lokalnej społeczności. – Będziemy pracowali nad tym, aby w maju udało się zmienić Polskę i pchnąć polską politykę na nowe, oparte na wartościach, zauważaniu realnych problemów tory – zapowiedział kandydat na prezydenta RP.

Hołownia zaliczył w Lublinie wpadkę organizacyjną. W programie jego wizyty była konferencja prasowa. Część dziennikarzy została zaproszona przed gmach lubelskiego ratusza, a część w inne miejsce. Sęk w tym, że …na tę samą godzinę. Ostatecznie Hołownia przed ratuszem się nie pojawił. Oprócz przedstawicieli mediów czekała tam na niego pani Teresa, jedna z mieszkanek. Kobieta zamierza poprzeć go w nadchodzących wyborach. – Jest zrównoważonym człowiekiem i myślę, że byłby dobrym prezydentem – oceniła.

Swoją decyzję o starcie w wyborach prezydenckich Szymon Hołownia ogłosił w grudniu ubiegłego roku. Deklaruje się jako kandydat niezależny. Z zawodu jest dziennikarzem. Znany jest przede wszystkim z prowadzenia programu „Mam Talent!”. Założył dwie fundacje prowadzące pomoc humanitarną w różnych krajach świata. Ma 43 lata.

Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się w niedzielę, 10 maja.

Grzegorz Rekiel