Elektryczne samochody przyszłością miasta

W Lublinie jest już kilka stacji do ładowania elektrycznych samochodów i jak zapowiada miasto oraz PGE będzie ich przybywać w szybkim tempie

Na trzech obiektach MOSiR pojawiły się stacje do ładowania elektrycznych samochodów. Ufundowała je spółka PGE. To kolejne tego typu stacje w Lublinie, a ma być ich jeszcze więcej.


– Nie zwalniamy tempa i dalej rozwijamy naszą infrastrukturę. Od kilku dni czekają na Was trzy nowiutkie stacje w Lublinie: MOSiR Aqua, Al. Zygmuntowskie 4, MOSiR Globus, Kazimierza Wielkiego 8 i MOSiR Bystrzyca, ul. Łabędzia 2a – pochwaliła się Grupa PGE na swoim profilu w mediach społecznościowych. Elektryczne ładowarki sponsorowane przez PGE mają pojawić się też w innych polskich miastach. To kolejny krok w stronę oszczędzania energii.

W Lublinie mamy już ponad 30% niskoemisyjny transport publiczny a w ubiegłym roku nasze miasto zdobyło też tytuł „Eco-Miasto 2018”. Dodatkowo do 2023 planowane jest wyposażenie miejskiej komunikacji w 201 sztuk pojazdów zero emisyjnych – 135 trolejbusów i 66 autobusów elektrycznych.

Po lubelskich ulicach jeździ też coraz więcej elektrycznych samochodów osobowych (już ponad 30), które wymagają specjalnego ładowania. Punkty do ich ładowania umieszczone są przy centrach handlowych: IKEA przy al. Spółdzielczości Pracy; Atrium Felicyty przy al. Wincentego Witosa 32 i ViVo! Przy al. Unii Lubelskiej.

Jest tam dwanaście ogólnodostępnych punktów. W planach miasta jest też, postawienie wspólnie z PGE Nowa Energia Sp. z o.o., dwanaście kolejnych stacji. Będzie to pięć stacji o dużej mocy ładowania (50 kW) i siedem o normalnej mocy ładowania (do 22 kW). Zostaną ustawione na terenach miejskich, przy pasach drogowych. W mieście można też wypożyczyć elektryczne skutery – 10 minut jazdy po mieście to koszt około 7 złotych.

Program Operacyjny Inteligentny Rozwój

Dodatkowo lubelska politechnika i spółka PGE Dystrybucja współpracują przy budowie innowacyjnej stacji do dwukierunkowego ładowania pojazdów elektrycznych. Nowy system ma wykorzystywać ładowarki umieszczone w słupach latarni elektrycznych. Stacja będzie działała zarówno jako odbiornik energii elektrycznej, jak i mikroźródło tej energii. Oznacza to, że transfer energii w kierunku akumulatorów będzie służył ich ładowaniu, natomiast przepływ w stronę przeciwną będzie mógł być realizowany przez operatora, który akumulatory będzie wykorzystywać jako awaryjne zasobniki energii.

Ta ostania usługa będzie realizowana za wcześniejszą zgodą właściciela pojazdu i przy ustalonych ograniczeniach transmisji energii. Skrócić się ma też czas samego ładowania. Sposób wykorzystania stacji będzie udostępniany na zasadach otwartej licencji, umożliwi to jego rozpowszechnienie i produkcję w całym kraju. Prace nad projektem zakończą się na początku 2020 r. Całkowity koszt inwestycji to 2,9 mln zł, z czego 2,6 mln zł pochodzi z Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój 2014-2020.

Emilia Kalwińska