Emocje wokół schroniska dla zwierząt

Wyniki kontroli inspektorów weterynarii w chełmskim schronisku dla bezdomnych zwierząt utwierdziła radnego Łukasza Krzywickiego w przekonaniu, że administrowanie tą placówką powinno przejąć Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Chełmie. Tymczasem dotychczasowy, wieloletni zarządca schroniska złożył ofertę przetargową na dalsze świadczenie tych usług, ale przewyższa ona o ponad 370 tys. zł kwotę, którą miasto planowało wydać na ten cel. Na najbliższej sesji znowu szykuje się burzliwa dyskusja w sprawie funkcjonowania schroniska.

O kontrowersjach dotyczących warunków w schronisku dla zwierząt przy ul. Włodawskiej, zarządzanym od ponad 20 lat przez firmę, której prezesem jest Mirosław Blacha, informowaliśmy już kilkakrotnie w „Nowym Tygodniu”. Radny Łukasz Krzywicki zapowiada, że temat ten ponownie poruszy na najbliższej sesji Rady Miasta Chełm, a powodów jest kilka. Radny Krzywicki interpelował niedawno do ratusza, aby administrowanie schroniskiem dla zwierząt powierzyć miejskiej spółce – Miejskiemu Przedsiębiorstwu Gospodarki Komunalnej w Chełmie. W interpelacji radnego Krzywickiego czytamy: „… Dziś wielu mieszkańców oczekuje konkretnych działań, a nie kolejnych deklaracji, wskazując, że problemy – w ich ocenie – utrzymują się od lat.

W mojej ocenie, przy licznych kontrowersjach, najrozsądniejszym rozwiązaniem „na teraz” jest zmiana modelu administrowania schroniskiem i przekazanie tej roli spółce miejskiej – MPGK Sp. z o.o. Podkreślam, że MPGK w przeszłości prowadziło schronisko w Chełmie, co daje podstawę do przyjęcia, że spółka może wdrożyć się w ten obszar – szczególnie jako rozwiązanie przejściowe do czasu powstania nowego obiektu (o którym także mówi się publicznie). Co istotne, uzyskałem również zapewnienia, że w przypadku przejęcia administrowania przez MPGK dwa znane stowarzyszenia zadeklarowały wsparcie funkcjonowania schroniska (w tym w obszarze wolontariatu, adopcji i działań prozwierzęcych)…”. Radny Krzywicki najpierw dostał informację od chełmskich urzędników, że odpowiedź na jego interpelację nie może zostać udzielona w ustawowym terminie z powodu „złożoności tematu”. Był rozgoryczony, gdy po pewnym czasie dostał w końcu odpowiedź sprowadzającą się do jednego zdania. Radosław Wnuk, wiceprezydent Chełma, poinformował go, że miasto nie planuje powierzenia prowadzenia schroniska spółce MPGK. Radny Krzywicki zapowiedział, że mimo wszystko tematu schroniska „nie odpuści”.

Szczegółowych wyjaśnień powodów, dla których administrowanie chełmskim schroniskiem byłoby karkołomnym wyzwaniem dla MPGK, udzielił naszej dziennikarce prezes tej spółki – Jakub Oleszczuk. Tłumaczył on, że MPGK co do zasady mogłoby organizacyjnie i prawnie ubiegać się o prowadzenie schroniska dla bezdomnych zwierząt, jednak wymagałoby to spełnienia szeregu rygorystycznych warunków formalnych, finansowych i organizacyjnych. Oznaczałoby to konieczność uzyskania odrębnych zezwoleń administracyjnych, spełnienia wymogów weterynaryjnych, zapewnienia wyspecjalizowanej kadry (w tym stałej obsługi lekarsko-weterynaryjnej), odpowiedniej infrastruktury oraz przejścia szczegółowych kontroli. Prezes Oleszczuk zwracał uwagę, że w obecnym stanie spółka nie posiada doświadczenia w prowadzeniu tego typu placówek. Według prezesa MPGK przy obecnym profilu działalności spółki i braku doświadczenia byłoby to „przedsięwzięcie obarczone wysokim ryzykiem organizacyjnym i finansowym”.

– Bez spełnienia szeregu warunków oraz zapewnienia pełnego finansowania, wejście w ten obszar nie wydaje się rozwiązaniem bezpiecznym – uważa prezes Oleszczuk.

Tymczasem ratusz z dotychczasowym zarządcą placówki – firmą Mirosława Blachy – ma podpisaną umowę do końca marca br., więc stoi przed koniecznością rychłego podpisania kolejnej umowy zlecającej to zadanie jakiemuś podmiotowi. W ogłoszonym przez miasto przetargu na „ochronę zwierząt” w Chełmie w latach 2026-2027 jedyną (tak jak przez ostatnie dwie dekady), opiewającą na 1 033 200 zł ofertę złożyła firma CARMIR z prezesem M. Blachą na czele, czyli dotychczasowy zarządca. Oferta ta przekracza jednak kwotę, którą miasto planowało przeznaczyć na te usługi – 660 300 zł. Czy ratusz wyłoży dodatkowe ponad 370 tys. zł na ten cel? Wiele wskazuje, że taki jest plan, bo w porządku obrad najbliższej sesji w „zmianach budżetowych” jest m.in. punkt dotyczący przesunięć środków na ochronę zwierząt w Chełmie.

Kontrola inspektorów weterynarii

Wyłanianie administratora schroniska zbiegło się z opublikowaniem przez chełmskich urzędników wyników przeprowadzonej w schronisku dla zwierząt od 12 do 18 lutego br. kontroli Powiatowego Lekarza Weterynarii w Chełmie. W protokole pokontrolnym wyliczono kilkanaście nieprawidłowości, które nakazano usunąć. W marcu br. inspektorzy weterynarii przeprowadzili kontrolę sprawdzającą i stwierdzili wtedy, że pięć uchybień usunięto.

– Do Urzędu Miasta Chełm wpłynęła decyzja Powiatowego Lekarza Weterynarii w Chełmie będąca następstwem kontroli przeprowadzonej w schronisku dla bezdomnych zwierząt – poinformowali chełmscy urzędnicy. – W toku postępowania oraz podczas kontroli sprawdzającej potwierdzono, że część zaleceń pokontrolnych została już wykonana. W związku z tym, w tym zakresie postępowanie zostało umorzone. Opublikowana decyzja wskazuje również dalsze działania organizacyjne i techniczne, które mają na celu pełne dostosowanie funkcjonowania schroniska do obowiązujących wymogów weterynaryjnych.

Według radnego Krzywickiego wcale nie jest różowo.

– Do tej pory mieszkańcy słyszeli, że w chełmskim schronisku „wszystko jest dobrze”. Tymczasem protokół pokontrolny Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej pokazuje coś zupełnie innego – pisze na swoim fejskubokwym profilu radny Krzywicki. – Nie chcę dziś skupiać się na infrastrukturze, bo jej stan każdy widzi. Chcę zwrócić uwagę na te nieprawidłowości, które dotyczą bezpośrednio sposobu administrowania schroniskiem – a więc tego, za co odpowiada zarządzający obiektem i organizacją pracy… Mówimy już nie o murach i ogrodzeniach, ale o bieżącym zarządzaniu schroniskiem.

Trzeba też pamiętać o jeszcze jednej rzeczy. Kontrola odbywała się w dniach 12-18 lutego 2026 r., a więc już ponad miesiąc po głośnej aferze związanej z warunkami przebywania zwierząt podczas mrozów. Skoro więc nawet po nagłośnieniu sprawy i po upływie czasu stwierdzono tyle nieprawidłowości, to każdy ma prawo zadać pytanie: jak wyglądała rzeczywista sytuacja wcześniej? Warto dodać jeszcze jeden bardzo ważny wątek: Gdzie jest to pomieszczenie do wydawania zwierząt, które miało zostać dostosowane do wymagań weterynaryjnych? W jakim zakresie wykonano te prace? Co z ogrodzeniem, skoro kontrola wykazała, że było uszkodzone, dziurawe i niespełniające wymagań?

Co z przegrodami i organizacją kojców, skoro inspekcja stwierdziła, że część infrastruktury nie spełnia funkcji kwarantanny i izolacji? Na pytanie, kto został wybrany i kto przeprowadzał powyższe prace, odpowiadać nie będę… To nie są emocje. To nie są plotki. To nie jest „atak polityczny”. To są pytania wynikające wprost z dokumentów. To jak – wszystko jest ok? A mieszkańcy czepiają się bez sensu? W tej sytuacji apeluję do wszystkich klubów radnych Rady Miasta Chełm o podpisanie wspólnego stanowiska w sprawie przejęcia schroniska przez MPGK, które przedstawię podczas najbliższej sesji Rady Miasta. Liczę w tej sprawie na wspólne, odpowiedzialne i ponad podziałami podejście do rozwiązania problemu. Bo ta sprawa dawno przestała być tematem politycznego sporu. Dziś mówimy o bezpieczeństwie zwierząt, standardach opieki, odpowiedzialności i wizerunku miasta. (mo)

***

Wśród nieprawidłowości w protokole pokontrolnym Powiatowego Lekarza Weterynarii w Chełmie po kontroli w Chełmskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt wymieniono m.in. ubytki w tylnej części ogrodzenia schroniska, które nie ma wymaganej wysokości i jest uszkodzone i dziurawe, podobnie jak furtka. Inspektorzy wskazali na brak wydzielonego pomieszczenia przeznaczonego do izolowania zwierząt chorych lub podejrzanych o chorobę zakaźną, a także na fakt, iż część infrastruktury schroniska przeznaczona do przeprowadzania kwarantanny nie spełnia swej funkcji, bo przebywające w tych kojcach zwierzęta mają możliwość stałego kontaktu ze sobą.

Inspektorzy wskazali też na brak wydzielonych pomieszczeń do przetrzymywania młodych oddzielonych od matek, samic z oseskami i zapewnienia w nich temperatury nie niższej niż 16 st. C. Stwierdzono, że miejsce do przechowywania karmy jest za małe w stosunku do ilości zmagazynowanej karmy, wyłożona mata przed wejściem do części murowanej budynku nie zapewnia skutecznej dezynfekcji obuwia osób obsługujących zwierzęta przebywające na kwarantannie, a mata nie była nasączona środkiem dezynfekcyjnym. W kolejnych punktach stwierdzono, że rejestr wyprowadzania psów na spacer za okres 01.01.2026-31.01.2026 obejmował 29 psów, podczas gdy w schronisku przebywały około 74 psy. Z rejestru wynikało, że na spacery regularnie wychodziły głównie te same psy, a inne były wyprowadzane sporadycznie. Nie przedstawiono preparatu do dezynsekcji pomieszczeń, w których przebywają zwierzęta, ani rejestru wykonanych zabiegów potwierdzających częstotliwość wymaganą przepisami prawa.

Elektroniczny wykaz zwierząt nie zawierał wszystkich wymaganych punktów, a szafka przeznaczona do przechowywania produktów leczniczych weterynaryjnych i wyrobów medycznych wymagała uporządkowania, usunięcia zbędnych produktów, w tym przeterminowanych preparatów. W protokole czytamy, że psy wydawane ze schroniska nie posiadały wymaganego przepisami wypisu. Inspektorzy zwrócili też uwagę, że psy nie mają zapewnionych szczepień przeciwko parwowirozie, parinfluenzie i nosówce, a w prowadzonym wykazie brakuje informacji o przeprowadzeniu zabiegów zwalczania pasożytów wewnętrznych i zewnętrznych. W protokole pokontrolnym czytamy też, że w schronisku jest wiele psów, które pomimo upływu 8 miesięcznego okresu od przyjęcia nadal nie są wysterylizowane/wykastrowane. W przypadku kilku psów stwierdzono przekroczony termin szczepień przeciwko wściekliźnie. Gdy 9 marca br. inspektorzy przeprowadzili kontrolę sprawdzającą, usunięto następujące uchybienia: wyodrębniono miejsce do przechowywania produktów leczniczych weterynaryjnych i wyrobów medycznych. Oznakowano kojce, w których przebywają psy, by można było zweryfikować oznakowanie kojców z elektronicznym wykazem zwierząt. Psy przebywające w schronisku mają już zapewnione zwalczanie pasożytów wewnętrznych i zewnętrznych, zakupiono środek do dezynfekcji, a 5 marca przeprowadzono dezynfekcję wszystkich kojców. Koty utrzymywane w klatce w schronisku w okresie 12-18 lutego zostały wysterlizowane, zaszczepione przeciwko wściekliźnie i przebywają na terenie schroniska jako koty należące do spółki CARMIR.