Epidemia wygasa, czy powraca?

W Polsce, według zapewnień ministra zdrowia i przedstawianych statystyk wygasa. Zgoła inaczej jest jednak na świecie, gdzie każdego dnia notowana jest rekordowa liczba nowych zakażeń. Niepokojące informacje o wzroście infekcji znowu zaczynają napływać również z Hiszpanii, Serbii, Rosji, czy Bliskiego Wschodu.


W Polsce liczba odnotowanych przypadków SARS-CoV-2 wzrosła przez ubiegły tydzień o 1991, czyli średnio ok. 280 dziennie (ale w niedzielę 12.07 o 370), do 37 891, zgonów do 1571, a wyzdrowień do 26 635. Minione siedem dni nie były dobre dla naszego województwa.

Na Lubelszczyźnie wykryto ponad 120 nowych zakażeń (w ostatnią niedzielę aż 40!, a od początku epidemii 813), głównie w powiecie bialskim, gdzie stwierdzono trzy ogniska zakażeń: w ŚDS w Kodniu, w gminie Piszczac i w Urzędzie Pracy w Białej Podlaskiej. W Lubelskiem w ubiegłym tygodniu z powodu COVID-19 zmarły dwie osoby (od początku epidemii 20), ale liczba ozdrowieńców wzrosła do 572.

Powody do obaw dają informacje napływające ze świata. Pod koniec ubiegłego tygodnia (10 i 11 lipca) WHO odnotowała najwyższe dzienne przyrosty zakażeń koronawirusem od początku pandemii – ponad 230 tys. dziennie.

Najwięcej, ponownie w USA (ponad 70 tys. dziennie) oraz w Brazylii, Indiach i RPA. W sumie liczba odnotowanych infekcji przekroczyła już 12,7 mln, zgonów 565 tys., a wyleczonych 7,18 mln.

Ale nieciekawie robi się też bliżej nas. Liczba nowych infekcji niepokojąco wzrosła np. w Hiszpanii (do ponad 800 dziennie) i Serbii, gdzie po zapowiedzi rządu, że niewykluczony jest ponowny lockdown i wprowadzenie społecznej izolacji wybuchły zamieszki. RD