Fałszerz z kostnicy

Nie była to pomyłka, a świadome działanie. Tak przynajmniej wynika z ustaleń prokuratury, która postawiła zarzuty 37-letniemu Krzysztofowi K. z Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych z Lublina.
To w wyniku zaniedbań mężczyzny doszło do zamiany ciał.
Mężczyzna, który miał być pochowany w tradycyjny sposób, został skremowany. Rodzina odkryła makabryczną pomyłkę podczas pogrzebu na cmentarzu na Majdanku. Kiedy otworzono trumnę, okazało się, że w środku jest ciało zupełnie kogoś innego. Podejrzany pracownik zajmował się ciałami, które przeszły sekcję zwłok, a potem były przekazane do firmy pogrzebowej, która organizowała samą ceremonię. Zdaniem śledczych mężczyzna usunął dokument identyfikujący ciało. Potem wypisał nowy, co następnie doprowadziło do pomyłki i znieważenia zwłok. 37-latek nie miał prawa ingerować w dokumentację. Odpowie za fałszerstwo. LL