Fałszywi policjanci zniknęli z grubą forsą

Dwie mieszkanki Lublina myślały, że pomagają policjantom i wyrzuciły przez balkon łącznie 50 tys. zł.


Zaczęło się klasycznie – od telefonu. Do poszkodowanych zadzwoniła kobieta. Podawała się za policjantkę. Twierdziła, że chce uchronić emerytki przez złodziejami, którzy próbują dobrać się do ich oszczędności. Aby ocalić pieniądze poleciła ofiarom, aby… wyrzuciły je przez balkon. Po gotówkę miał zgłosić się policjant operacyjny. Niestety, mieszkanki Lublina uwierzyły w zmyśloną historię i postąpiły zgodnie z instrukcjami rozmówczyni. 89-latka straciła 27 tys. zł, natomiast 85-latka 23 tys. zł.

Policjanci poszukują sprawców i po raz kolejny przypominają, że oszustwa przybierają różne formy. – Sprawcy podają się za policjantów, członków rodziny, za przedstawicieli różnych instytucji oraz osoby pełniące funkcje publiczną. Nie podejmujmy pochopnie decyzji o przekazywania pieniędzy osobom obcym. Tylko zdrowy rozsądek w takich sytuacjach uchroni nas od utraty oszczędności swojego życia – radzi komisarz Kamil Gołębiowski z lubelskiej policji. LL