Fałszywy policjant z wyrokiem

Dwa lata i 6 miesięcy więzienia – taki wyrok usłyszał Przemysław L., który w Lublinie okradał starszych ludzi metodą na policjanta.

Mężczyzna działał w grupie oszustów. Przestępcy wertowali stare książki telefoniczne i zwracali uwagę na imiona, które były popularne w minionym wieku. Tak trafiali na emerytów, do których wydzwaniali z Niemiec. Najpierw dzwoniła kobieta, która podawała się za krewną. Potem rozłączała się i następny telefon był już od mężczyzny, który przedstawiał się za oficera Centralnego Biura Śledczego. Fałszywy stróż prawa przekonywał, że wcześniejsze połączenie było od oszustki. Twierdził, że policja chce ją zatrzymać i prosił o pomoc w zorganizowaniu zasadzki. Kazał ofiarom wypłacić pieniądze z banku i zostawić je w umówionym miejscu. Był tak miły, że zamawiał pod klatkę taksówkę.

Dwie emerytki dały się nabrać i przekazały pieniądze – jedna 12,6 tys. zł, a druga aż 50 tys. zł! Pieniądze z ulicy podejmował Przemysław L. Przy ostatniej próbie mężczyzna został zaskoczony na gorącym uczynku przez prawdziwych policjantów. Miał przy sobie gotówkę i bezczelnie twierdził, że ją znalazł.

Teraz będzie musiał naprawić szkodę wobec jednej z pokrzywdzonych – ma oddać jej 2520 zł. Pozostałe pieniądze będą musieli zwrócić pozostali członkowie szajki, wobec których toczą się odrębne postępowania. LL