Frassati wypunktowało Spółdzielcę

FRASSATI FAJSŁAWICE – SPÓŁDZIELCA SIEDLISZCZE 5:2 (3:0)
1:0 – Adamiak (7), 2:0 – Skorek (27), 3:0 – S. Baran (41), 4:0 – Chruściel (75), 4:1 – Droń (77 wolny), 5:1 – Młynarczyk (79), 5:2 – Orłowski (87).
FRASSATI: Czajka – K. Baran, Stacharski, P. Przebirowski, M. Baran (46 Błaziak), Olech (75 Kasperek), Robak, Chruściel, Adamiak, S. Baran (59 Młynarczyk), Skorek (63 Lipa). Trener – Daniel Krakiewicz.
SPÓŁDZIELCA: Bielecki – Braniewski (66 Pasternak), Żukowski, Jędruszak, A. Osoba, D. Orłowski, Droń, Borek (85 Lekan), Wójcik (46 Denysiuk), Stefańczuk, Lechowski (80 Wawruszak). Trener – Krzysztof Klempka.
Sędziowali: Kołtun oraz Niemczuk i Olech-Bartoń.
Nie udał się debiut na ławce trenerskiej nowemu opiekunowi Spółdzielcy Krzysztofowi Klempce (ostatnio Leszkopol Bezek). Jego podopieczni przegrali w Fajsławicach 2:5. Zasłużenie. – Widać było, że gospodarze są lepiej wybiegani, mieli więcej sił – ocenia Paweł Droń, zawodnik Spółdzielcy. – Wciąż jesteśmy na etapie budowania drużyny, straciliśmy kilku wartościowych zawodników, w okresie przygotowawczym rozegraliśmy tylko jeden sparing i w Fajsławicach było to widać – dodaje. Goście dość dobrze rozpoczęli niedzielny mecz. Na samym początku Lechowski ładnie uderzył z wolnego, ale Czajka popisał się dobrą interwencją. Po chwili Droń huknął z 30 metrów, ale futbolówka przeleciała obok słupka bramki gospodarzy. Te dwie groźne akcje chyba podziałały na zawodników Frassati otrzeźwiająco bo później to oni dominowali. Już w 7 minucie na listę strzelców wpisał się aktywny Adamiak, a w 27 min. po kolejnej koronkowej akcji gospodarzy do bramki bronionej przez Bieleckiego trafił Skorek. Przed przerwą trzecią bramkę dla Frassati zdobył Sebastiam Baran i wiadomo było, że goście nie wywiozą z Fajsławic nawet punktu. – Byliśmy lepsi i wygraliśmy zasłużenie – ocenia Artur Gąsak, kierownik Frassati. – Strzeliliśmy pięć bramek, wszystko po składnych zespołowych akcjach. Najładniejsze trafienie należało do zawodnika gości, który pokonał naszego bramkarza strzałem z rzutu wolnego, gdy prowadziliśmy 4:0 – dodaje. Autorem gola meczu był doświadczony Paweł Droń. (kg)