Furiat z nożem, policja bezradna

Kilku policjantów ganiało po polach za mężczyzną z nożem. Musieli wezwać wsparcie i wydzwonić pogotowie. Obezwładniony wreszcie furiat trafił do psychiatryka, a teraz odpowie za czynną napaść na funkcjonariusza.

Sytuacja miała miejsce w czwartek (24 stycznia). Od rana mężczyzna dziwnie się zachowywał. Jednak dopiero gdy wziął do ręki kuchenny nóż i zaczął z nim krążyć po domu, spanikowana siostra chwyciła za telefon i wystukała numer alarmowy. Pod wskazanym adresem w Marysinie (gmina Rejowiec) pojawił się niebawem patrol policji. Tyle że ich widok, zamiast uspokoić, jeszcze bardziej rozjuszył uzbrojonego 45-latka, którzy rzucił się z nożem na policjantów i zaczął im grozić.

Mundurowi próbowali go obezwładnić, ale wymknął się im i uciekł w stronę okolicznych pół. Policjanci ruszyli w pościg za 45-latkiem i dali znać kolegom, by któryś z nich udzielił im wsparcia. Trzech mundurowych biegało w sumie po polach za furiatem przez jakiś czas, aż wreszcie – po południu – udało się go złapać i obezwładnić. Około godz. 13 wezwali do pomocy pogotowie ratunkowe.

Karetka przetransportowała 45-latka do chełmskiego szpitala, a policjanci zabrali się za sporządzanie notatki z interwencji. Niebawem materiały trafią do Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie, a 45-latek odpowie za czynną napaść na funkcjonariuszy (art. 223 kodeksu karnego), za co grozi mu nawet do 10 lat pozbawienia wolności. (pc)