Fuzja szpitali już nieaktualna

Koncepcja połączenia świdnickiego szpitala z lecznicą w Łęcznej na razie została zarzucona

Pomysł łączenia świdnickiego szpitala z łęczyńskim na razie nie wejdzie w życie. Jak wyjaśnia Jacek Kamiński, dyrektor SP ZOZ w Świdniku, rozmowy zostały wstrzymane z powodu pandemii.


Zgodnie z wprowadzoną w 2018 roku nowelizacją ustawy o działalności leczniczej szpitale, które kończą rok ujemnym wynikiem finansowym są zobowiązane do przygotowania i wdrożenia planu naprawczego. Taki program w tym roku musiał opracować SP ZOZ w Świdniku, który zamknął 2019 stratą w kwocie 1,5 mln zł.

Wiosną br. mówiło się, że jedną z koncepcji na poprawę kondycji finansowej placówki ma być połączenie SP ZOZ w Świdniku ze szpitalem w Łęcznej. Jednak ostatecznie w planie naprawczym nie przewidziano takiej fuzji. Jacek Kamiński, dyrektor SP ZOZ w Świdniku tłumaczy, że czas pandemii nie jest dobry na takie zmiany. – Pandemia wszystko wywróciła do góry nogami – mówi doktor Kamiński. – W tych realiach łączenie szpitali jest raczej niemożliwe, ale uważam, że w przyszłości ten pomysł mógłby wrócić. Zwłaszcza, że obie strony bardzo życzliwie do niego podeszły.

Ale nasze chęci to za mało. Potrzebny jest duży udział NFZ i stosowna legislacja, choć zanosi się na to, że zmiany będą iść właśnie w kierunku konsolidacji. Ustawa o funduszu medycznym szpitali, której proces legislacyjny powinien zakończyć się w tym roku, przewiduje środki dla tych podmiotów, które chciałyby się łączyć. W przyszłym roku wygasa też umowa sieciowa z NFZ. Liczymy, że pojawią się takie zmiany systemowe, które jeszcze bardziej nas zachęcą, by iść w kierunku konsolidacji.

Przygotowany przez szpital program naprawczy dotyczy lat 2020-2022. Ujęto w nim działania, które mają zwiększyć przychody i ustabilizować koszty. – A te niestety rosną i to są rzeczy zupełnie niezależne od nas – mówi J. Kamiński. – W dobie pandemii ten program nabiera zupełnie innego wymiaru. Oczywiście dokładamy wszelkich starań, aby go zrealizować, ale w pewnym sensie jest niewiadomą, bo nie wiemy, w jaki sposób pandemia na niego wpłynie. Na razie wiemy tyle, że generuje ona ogromną ilość kłopotów.

Najważniejsze działania ujęte w planie to realizacja projektów unijnych dedykowanych dla szpitala i ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, czyli zakup i wymiana sprzętu oraz aparatury medycznej. Poprawi to dostępność udzielanych świadczeń; zwiększy możliwości diagnostyczne i terapeutyczne. W ramach projektu zakupiony w przyszłym roku zostanie m.in. tomograf komputerowy.”

Kolejny z punktów planu naprawczego to realizacja programu „Bezpieczna mama”, w ramach którego w świdnickim szpitalu stworzony zostanie praktycznie nowy oddział położniczo-ginekologiczny (piszmy o tym w tym numerze NT w odrębnym artykule – przyp. aut). Dyrekcja szpitala rozważa też utworzenie zakładu opiekuńczo-leczniczego. Wiąże też spore nadzieje z funduszem medycznym szpitali, bo w jego ramach mają być środki dedykowane na tworzenie łóżek opieki długoterminowej.

Projekt dokumentacji techniczno- budowlanej dla przyszłego zakładu opiekuńczo-leczniczego ma być gotowy do końca tego roku. Inne wytyczne programu naprawczego to m.in. analiza wykorzystania łóżek szpitalnych, rygorystyczna polityka kadrowa, „zamrożone” wynagrodzenia, zmniejszony Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych i kontynuowanie działań dotyczących outsourcingu usług. Lada dzień szpital będzie przechodzić też egzamin akredytacyjny. Jeśli udała się pozyskać akredytację, lecznica będzie mogła liczyć na dodatkowe pieniądze w ramach ryczałtu.

Ubiegły rok świdnicki szpital zakończył stratą w kwocie 1,5 mln zł. Jak zauważa

J. Kamiński na tle innych szpitali w regionie i kraju, oraz biorąc pod uwagę budżet, który wynosi ok. 50 mln zł, nie jest to wielka kwota. – Większość szpitali powiatowych wygenerowała w 2019 roku straty. Ich zadłużenie to problem systemowy. W ciągu ostatnich kilku lat daje się zauważyć duży wzrost nadkładów na ochronę zdrowia, ale wzrost kosztów, szczególnie płacowych, jest jeszcze szybszy.

Pandemia dodatkowo wszystko utrudniła. Czekamy na istotne zmiany systemowe dotyczące m.in. udzielania świadczeń. Zapewniam, że nasz szpital jest w dobrej kondycji. Ubiegłoroczną stratę pokrył podmiot tworzący, czyli powiat, za co wielki ukłon w jego stronę. Mamy płynność finansową i praktycznie nie mamy zobowiązań wymagalnych – kończy dyrektor Kamiński. (w)