Gang papierosiarzy pod sąd

Do Sądu Okręgowego w Lublinie trafił właśnie akt oskarżenia przeciwko 13 członkom zorganizowanej grupy przestępczej. Wśród nich są: Rajmund K. i Krzysztof N. z Włodawy oraz Patryk K. z Dorohuska. Całą trójkę zwerbował do współpracy lider gangu z zachodniej Polski.

Liderem grupy był Roman Ł. z Zielonej Góry. To on wpadł na pomysł rozkręcenia biznesu, który przyniesie mu maksimum zysków przy wykorzystaniu minimum wysiłku. Przez interenetowe komunikatory zaczął zatem wyszukiwać mieszkańców przygranicznych miejscowości, którzy pomogą mu w obrocie nielegalnymi papierosami. Tak nawiązał kontakt i namówił do współpracy chłopaka z Dorohuska oraz dwóch z Włodawy.

Patryk K. z Dorohuska oraz Rajmund K. i Krzysztof N. z Włodawy mieli tu, na miejscu, kupować papierosy od Ukraińców, trzymać u siebie, a następnie w umówionych dniach przywozić kontrabandę na zachód Polski, podczas gdy ich szef wyszukiwał kupców na terenie woj. lubuskiego. Z czasem biznes się rozkręcił jeszcze bardziej, a towar zaczął trafiać do nabywców na całym Dolnym Śląsku. Ł. werbował kolejnych członków grupy, ustalał ceny i terminy dostaw, umawiał spotkania, przydzielał każdemu zadania i zgarniał największe kwoty.

Działania funkcjonariuszy operacyjnych doprowadziły w końcu do dziupli we Włodawie i Dorohusku. Później poszło jak z płatka. Po pierwszych zatrzymaniach część podejrzewanych przyznała się i wyraziła chęć dobrowolnego poddania karze. Śledczy z ośrodka zamiejscowego w Chełmie Prokuratury Okręgowej w Lublinie udowodnili, że w ciągu pół roku grupa dokonała w sumie 23 dużych przemytów, powodując uszczuplenia należności podatkowych i celnych na prawie 900 tys. zł.

Akt oskarżenia przeciwko 13 członkom gangu został już przesłany do sądu. W większości oskarżeni po wpłaceniu poręczeń majątkowych opuścili areszty. Rajmund K. za wolność musiał zapłacić 40 tys. zł (Krzysztof N. i Patryk K. po kilka tys. zł). Cała trójka czeka na proces na wolności, pod dozorem policji. Mają też zakaz opuszczania kraju. (pc)