Gdy odchodzi maleństwo…

„Rodzice po Stracie” to nieformalna grupa lubelskich rodzin, które straciły dziecko wskutek poronienia. Działająca przy Ruchu Światło Życie Archidiecezji Lubelskiej grupa stara się o środki finansowe na budowę pomnika dla dzieci utraconych. Podobne znajdują się już np. w Garwolinie czy Stalowej Woli.
Kilka małżeństw, które straciły dzieci wskutek poronienia, postanowiło pomóc innym w przeżywaniu tej straty, tworząc grupę, która przede wszystkim wspiera i informuje o odpowiednich krokach prawnych, jakie należy podjąć, jeśli się chce pochować swoje dziecko. – Nie możemy im zabrać tego bólu, ale możemy wesprzeć ich w inny sposób, informując: co powiedzieć lekarzowi, kiedy to powiedzieć itp. – wyjaśnia Karolina Garbacz, członkini grupy Rodzice po Stracie.
Pani Karolina cztery lata temu również doświadczyła bólu utraty dziecka. Teraz razem z innymi członkami grupy dzieli się swoim doświadczeniem i udziela wsparcia psychicznego potrzebującym osobom. Na lubelskich oddziałach położniczych członkowie grupy zostawiają kartki z najważniejszymi informacjami prawnymi, wielokrotnie odwiedzają lubelskie oddziały położnicze informując rodziców i pracowników. Jak mówią, w Lublinie dużo już zmieniło się na plus i coraz bardziej rośnie świadomość rodziców i lekarzy. – Każde dziecko zgodnie z polskim prawem można pochować, nawet to najmniejsze, niezależnie od długości trwania ciąży – mówi pani Karolina. Pracownik szpitala powinien wystawić pisemne zgłoszenie urodzenia dziecka martwego, a rodzice mogą je pochować korzystając z płatnego zasiłku pogrzebowego. Ważne jest tu określenie płci dziecka, bez jej znajomości dziecka nie można zarejestrować w Urzędzie Stanu Cywilnego i uzyskać zwrotu kosztów pogrzebu. – W takim przypadku na koszt własny można zrobić badania genetyczne – podpowiada pani Karolina. Płeć jest nieznana mniej więcej do 14 tygodnia ciąży.

Pomnik dzieci utraconych

Oprócz doradztwa prawnego lubelska grupa Rodziców po Stracie zajmuje się przede wszystkim staraniami o zdobycie środków na pomnik-mogiłę, który stanąłby na jednym z lubelskich cmentarzy. – My chcemy pochować te dzieci, których rodzice nie odbierają, bo nie chcą. Wielu rodzicom się mówi: Zostawcie to, będziecie się trudzić pochowaniem milimetra dziecka i rozpaczać? I wielu rodziców się wycofuje. A szpitale mają problem, bo koszt pochówku, bez względu na wielkość dziecka, to około 2 tysiące złotych – wyjaśnia pani Karolina. – Jeszcze nie znamy miejsca i nie wiemy, na jaki pomnik będziemy sobie mogli pozwolić, ale kiedy wszystko będziemy mieli uregulowane, to chcemy ogłosić konkurs na jego wykonanie – wyjaśnia Karolina Garbacz.
Ma on wielkością być podobny do pomnika Józefa Piłsudskiego z placu Litewskiego. To koszt kilkudziesięciu tysięcy złotych. Urząd miasta deklaruje przekazanie placu, ale środki finansowe grupa musi zdobyć we własnym zakresie. Obecnie co miesiąc o godzinie 15.00 spotykają się na mszy św. w Kościele pw. św. Ducha na Krakowskim Przedmieściu organizując spotkania dla innych rodziców, którzy stracili dziecko. – Przychodzi do nas bardzo dużo osób, również starszych, które do dziś przeżywają swoją żałobę – mówi ks. Piotr Drozd, opiekun duchowy grupy. – Czymś normalnym jest przeżywanie żałoby również po stracie tak małego dziecka. Potrzebna jest edukacja społeczeństwa, bo są osoby, które mogą stracić dziecko we wczesnym stadium rozwoju i bardzo cierpieć – wyjaśnia duchowny, który udziela wsparcia rodzinom w podobnych sytuacjach już od pięciu lat. Pomnik, który byłby również mogiłą dla dzieci nienarodzonych i stanąłby na cmentarzu komunalnym na Majdanku. Kilka razy do roku odbywałyby się tam pochówki dzieci nienarodzonych odbieranych z lubelskich szpitali. Byłby to pierwszy tego typu pomnik w diecezji lubelskiej. (EM.K.)

Środki finansowe na pomnik można wpłacać na konto: Bank Pekao SA: 1240 1503 1111 0010 7046 2321. Kontakt z rodzicami dzieci utraconych: rodzicepostracie@gmail.com. Kontakt telefoniczny Karolina Garbacz: 509 733 164; Katarzyna Klimek: 691 480 206; ks. Piotr Drozd 604 295 127