Gdyby się opłacało…

Likwidacja wiejskiego sklepu to dla mieszkańców Wólki Tarnowskiej prawdziwe utrapienie. – Po zakupy musimy jeździć teraz ponad 10 kilometrów, do Wierzbicy – skarżą się.

W tym roku w Wólce Tarnowskiej w gminie Wierzbica zlikwidowano jedyny we wsi sklep spożywczy. – Właścicielka stwierdziła, że nie opłaca się jej go prowadzić – piszą w liście do naszej redakcji mieszkańcy. – Mimo że przyjeżdżają busy z żywnością do Wólki, to nie mają pełnego asortymentu i po zakupy trzeba jeździć do Wierzbicy lub Chełma. A to uciążliwe, zwłaszcza dla starszych mieszkańców.
Niedaleko wsi jest jeden sklep spożywczy. Na osiedlu mieszkaniowym dawnego PGR prowadzi go spółdzielnia mieszkaniowa. – To tylko kilkaset metrów dalej – mówi Irena Panek, radna gminy Wierzbica, która pracuje w sklepie. – Niestety, handel staje się coraz mniej opłacalny. Ludzi ze wsi ubywa. Utarg staje się tak niewielki, że trudno wyrobić na koszty.
Ze sklepu na osiedlu korzystają mieszkańcy Karczunku, Tarnowa i Wólki Tarnowskiej. – I chociaż nasze osiedle liczy ponad 90 rodzin, to zimą obroty są bardzo słabe – mówi I. Panek. – Wcale nie dziwię się właścicielce sklepu w Wólce Tarnowskiej, że go zamknęła. (bf)