Ginęły rowery

W nocy z 19 na 20 grudnia z klatek schodowych bloków przy ulicy Ratajczaka i Niepodległości w Świdniku zginęło dziewięć rowerów. Jak informują mundurowi, w większości rabusie mieli ułatwione zadanie, bo jednoślady nie były zabezpieczone.


„Uwaga złodzieje na Ratajczaka! Dziś w nocy (z 19 na 20 grudnia przyp. red.) skradziono z klatki schodowej dwa rowery. Policja podaje, że tej nocy było kilka zgłoszeń o kradzieżach. Jeśli ktoś coś widział lub ma monitoring proszę o kontakt z policją” – taka informację na profilu Spotted: Świdnik na Facebooku umieścił jeden z mieszkańców miasta.
Policjanci potwierdzają, że przed świętami, w nocy z wtorku na środę na terenie miasta doszło do kradzieży rowerów. W sumie zginęło 9 jednośladów. Do kradzieży doszło na ulicach Niepodległości i Ratajczaka. W większości przypadków złodzieje mieli ułatwione zadanie – jednoślady stały nieprzypięte na klatkach schodowych.
– Trwają intensywne czynności nad ustaleniem sprawców tej kradzieży. Przesłuchiwani są świadkowie, przeglądany monitoring – mówi mł. asp. Elwira Domaradzka, rzecznik świdnickiej komendy policji i dodaje, że w grudniu łącznie odnotowano 11 zgłoszeń dotyczących kradzieży jednośladów. W listopadzie takich przypadków było 7.
Policjanci przypominają, aby w miarę możliwości rowery chować do piwnic lub mieszkań albo – jeśli jedynym miejscem, gdzie możemy je przechować, jest klatka chodowa – odpowiednio je zabezpieczać. (w)