Głodne i opuszczone

– Matka z synem umarli, a jedyny gospodarz, który jeszcze żyje, nie może zająć się psami. Zwierzęta głodują i trzeba im pomóc – mówi nasz Czytelnik. Urzędnicy twierdzą, że już zajęli się rozwiązaniem problemu.

Kajetanówka, mała miejscowość w gminie Dubienka. To tam mieszkała trzyosobowa rodzina – matka i dwóch synów. Staruszka i jeden z jej synów niedawno zmarli. Drugi syn na jakiś czas trafił do szpitala. Schorowany nie był w stanie o siebie zadbać, więc gmina przydzieliła mu mieszkanie socjalne. W opuszczonym gospodarstwie zostały jednak dwa psy.
– Serce mi się kraje, bo one biegają głodne – mówi jeden z naszych Czytelników. – Ktoś powinien się tym zainteresować, bo szkoda zwierząt.
Sygnał w tej sprawie przekazaliśmy Waldemarowi Domańskiemu, wójtowi gminy Dubienka.
– Zawiązaliśmy ustną umowę z sołtysem miejscowości, który zobowiązał się, że będzie dokarmiał te psy – mówi wójt Domański. – Kupiliśmy i dowieźliśmy karmę. To było najrozsądniejsze rozwiązanie. (mo)