Głowackiego tonie w ciemnościach

O poprawę oświetlenia ulicy Bartosza Głowackiego apelował Stanisław Brzozowski z klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości. Zwrócił uwagę, że często chodzą tamtędy osoby niewidome. Przedstawiciele ratusza nie dostrzegają jednak problemu.


– Pracownicy Zarządu Dróg i Mostów przeprowadzili w porze wieczornej dodatkowe kontrole oświetlenia we wskazanych miejscach. Nie potwierdziły one konieczności realizacji wnioskowanych prac – poinformował Artur Szymczyk, zastępca prezydenta ds. inwestycji i rozwoju, odpowiadając na interpelację Stanisława Brzozowskiego.

Radny Prawa i Sprawiedliwości zwrócił uwagę na problem niedoświetlenia ulicy Głowackiego. Prosił o „sprawdzenie technicznych możliwości zamontowania trzech dodatkowych opraw oświetleniowych przy ul. Głowackiego i po potwierdzeniu tych możliwości zlecenie stosownych prac”.

Zdaniem radnego problem występuje m.in. w rejonie przejścia dla pieszych przy skrzyżowaniu ul. Głowackiego i Popiełuszki. – Obecnie przejście to nie jest wystarczająco oświetlone, a korzystają z niego w dużej mierze osoby niepełnosprawne i niewidome, stanowi ono bowiem dojście do Domu Pomocy Społecznej im. Matki Teresy z Kalkuty oraz Lubelskiej Spółdzielni Niewidomych. Brak dostatecznego oświetlenia pieszych naraża ich na niebezpieczeństwo potrącenia przez samochód – zauważył radny.

Stanisław Brzozowski ocenił, że zaciemniony jest też wlot ulicy Rayskiego w ulicę Głowackiego. – Samochody wyjeżdżające z ulicy Rayskiego są mało widoczne, co stwarza realne zagrożenie. Kierowcy nie spodziewają się wyjeżdżającego pojazdu. Słabo widoczni są także piesi przekraczający w tym miejscy ulicę Rayskiego – ostrzega.

Radny PiS wskazał też trzecią lokalizację. Chodzi o rejon skrzyżowania ulic Głowackiego i Norwida. – Wlot ulicy Norwida w ulicę Głowackiego jest zaciemniony, przez co samochody wyjeżdżające z ulicy Norwida są mało widoczne, co stwarza realne zagrożenie – ocenił.

Grzegorz Rekiel