GMINA WIERZBICA. Zaoszczędzą na pensji i dietach

Poprzedniej wójt Wierzbicy przychylna większość w radzie gminy wywindowała zarobki do maksimum. Jej następczyni, która również ma większość w radzie, będzie jednak zarabiała mniej. Niższe diety uchwalili sobie także radni.

W 2021 roku, gdy wójtem Wierzbicy była Bożena Deniszczuk, ustalano nowe stawki wynagrodzeń i diet dla radnych w związku z regulacjami w ustawie o pracownikach samorządowych. To wtedy rada wywindowała pensję wójt do niemal maksymalnego możliwego poziomu tj. ok. 20 tys. zł brutto miesięcznie. Nie obyło się wówczas bez komentarzy i zdziwienia, że wójt, która sprawuje zaledwie pierwszą kadencję, dostaje takie wynagrodzenie, a wójtowie czy burmistrzowie sąsiednich gmin, rządzących nimi od dziesięcioleci zarabiają mniej. Podczas tej sesji ustalono również nowe, oczywiście wyższe stawki ryczałtów dla radnych. Ale co ciekawe aż siedmioro radnych nie poparło uchwały, która dawała im wyższe pieniądze.

Nowa rada gminy i nowa wójt ma chyba inne podejście do budżetu i finansów gminy, bo postanowiła zaoszczędzić na pensji i dietach. Podczas drugiej w tej kadencji sesji, 22 maja, uchwalano pensję wójt Anny Flisiuk na poziomie niższym o około 2 tys. zł miesięcznie od poprzedniczki. Mniej dostaną także radni. Przewodniczący rady, który miał dotąd 2100 zł miesięcznego ryczałtu będzie dostawał teraz 1700 zł. Wiceprzewodniczący otrzyma 1300 zł (poprzedni miał 1700 zł), szefom komisji ryczałty spadną z 900 na 800 zł, a szeregowym radnym z 750 do 650 zł. Tylko dzięki tym uchwałom budżet gminy zaoszczędzi rocznie 75 tys. zł. (bf)

News will be here