Gorący poniedziałek

Mniej więcej w tym samym czasie dyżurny chełmskiej straży pożarnej otrzymał zgłoszenie do dwóch pożarów na terenie powiatu. W obu przypadkach w pobliżu ognia byli ludzi.

Chwile grozy przeżył w poniedziałek (8 sierpnia) właściciel starego budynku mieszkalnego w Rejowcu. Przed południem mężczyzna rozpalał w palenisku. Przez nieszczelny przewód kominowy wybuchł pożar na poddaszu. W ogniu stanęły wszystkie składowane na strychu przedmioty. Początkowo mężczyzna próbował sam ugasić płomienie. Ok. godz. 12 na sygnale pojechały jednak cztery zastępy wozów strażackich. Gospodarz budynku nie doznał obrażeń, ale nawdychał się dymu. Po przyjeździe na miejsce ratowników medycznych uskarżał się na złe samopoczucie, został więc przewieziony na obserwację do chełmskiego szpitala.
Pół godziny później dyżurny strażaków otrzymał sygnał o kolejnym pożarze. Tym razem w Kuliku (gm. Siedliszcze) w ogniu stał pozostawiony nieopodal ścierniska samochód. Auto doszczętnie spłonęło.
– Obok ścierniska stały budynki mieszkalne, w których znajdowali się ludzie. Występowało zagrożenie rozprzestrzenienia się ognia ich kierunku – informuje bryg. Zbigniew Raźniewski, Komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie.
Po 1,5-godzinnej akcji strażakom udało się opanować sytuację. Prawdopodobną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej w samochodzie. (pc)