Górnik na razie bez miejskich milionów

Klub Górnik Łęczna prosi władze Lublina o wsparcie kwotą dwóch milionów złotych, bo, jak przekonuje, piłkarze rozgrywając swoje mecze w Lublinie, promują miasto. W ubiegły wtorek argumentów łęcznian wysłuchali radni z Komisji Sportu, Turystyki i Wypoczynku, ale ostatecznego stanowiska nie zajęli.
W dyskusję wprowadził członków komisji prezes Górnika Artur Kapelko, wsparty głosem klubowej dyrektor Joanny Matejak. Goście z Łęcznej powoływali się na dużą frekwencję na meczach z Legią czy Lechem i sięgającą 100 tysięcy widownię meczu z „Kolejorzem”, transmitowanym na żywo w Canal+. – Grą na Arenie Lublin, pokazywaną widowni w całej Polsce, promujemy stadion, miasto i region – mówił prezes Kapelko. – Stąd nasza prośba o wsparcie.

Marketing nie przekonał radnych

Radni mieli jednak wiele pytań i wątpliwości. – Jakim dysponujecie budżetem? Czy to prawda, że strategiczny sponsor, Lubelski Węgiel Bogdanka, planuje wycofanie się z finansowania klubu? – pytali przedstawicieli Górnika. – Dyskusję powinniśmy zacząć od rozmów z Urzędem Marszałkowskim, czy samorząd województwa również włączy się w dofinansowanie klubu – mówił Zbigniew Ławniczak (PiS). – Nie do końca widzę związek między grą Górnika w Lublinie a efektywną promocją miasta – wskazywał radny Bartosz Margul (PO).
Swoje zdanie w sprawie wypowiedzieli też kibice Motoru. – Życzymy Górnikowi dobrze, ale w Łęcznej! Dlaczego nie wspominacie państwo o niskich wskaźnikach oglądalności Górnika w pozostałych meczach. Czy wsparcie w postaci udostępnienia na mecze Areny Lublin, którą utrzymuje miasto, jest niewystarczające? – pytał Marcin Jarosz ze stowarzyszenia kibiców Motoru Lublin.

Lublin chce ekstraklasy

Wniosek klubu poparli za to Zbigniew Bartnik, prezes Lubelskiego Związku Piłki Nożnej i radny Piotr Dreher (PO). – Nie mieszałbym Motoru i Górnika, to dwa różne kluby a tym samym rodzaje wsparcia. Pytając mieszkańców Lublina, czy chcą mieć u siebie ekstraklasę, usłyszelibyśmy, że tak. Gratuluję prezesowi odważnej decyzji o grze Górnika w Lublinie – mówił Dreher. – Ekstraklasa stwarza dobre warunki do rozwoju Areny Lublin. Dwa miliony to dużo. Naturalnie pojawia się też sprawa wsparcia Motoru i finansów publicznych, ale zanim Lublin dojdzie do tego poziomu, spróbujmy mieć ekstraklasę gościnnie – dodał prezes LZPN.
Głos w sprawie zabrała nawet skarbnik miasta Irena Szumlak. – Wydatek miasta musi być zgodny z zasadami celowości, gospodarności i efektywności. Poza tym jestem zdumiona, że możliwości wsparcia nie widzi burmistrz Łęcznej. Próbujcie jeszcze państwo w innych samorządach. Znalezienie nowych środków w tej kwocie jest w budżecie Lublina bardzo trudne. Możemy mówić jedynie o korekcie, przesunięciach, jeśli nie mamy dodatkowych dochodów. Na ten moment nie mamy.
Ostatecznie radni nie podjęli decyzji o wsparciu Górnika miejskimi pieniędzmi. Sprawa zapewne niebawem powróci.
BACH