Gospodarcza na finiszu, Fiołkowa do poprawy

Po kilkutygodniowej przerwie na ulicę Gospodarczą wracają drogowcy, żeby kontynuować rozpoczęty w listopadzie i przerwany w grudniu remont. Choć zapewniano, że przebudowa potrwa krótko, to wyszło całkiem inaczej. Najpierw zepsuła się maszyna do układania betonu, później przeszkodził mróz i śnieg. Termin minął, więc ratusz zaczął naliczać kary wykonawcy. Jakby tego było mało, ul. Fiołkowa – odnowiona w listopadzie przez tę samą firmę – zaczęła się już rozpadać.


W zeszłym tygodniu na ulicę Gospodarczą wrócili w końcu robotnicy. Warszawska firma Cemex Infrastruktura już od listopada zmaga się z przebudową ponad półtorakilometrowej drogi, ale jak dotąd miała pecha. Przedsiębiorstwo zapewniało, że remont zostanie przeprowadzony w błyskawicznym tempie, bo użyje do tego metody betonu wałowanego, która nie dość, że miała być szybsza, to jeszcze trwalsza.

Niestety, zepsuła się maszyna do układania betonu i Roboty stanęły w miejscu. Firma w końcu naprawiła sprzęt, ale jak na złość pogorszyła się pogoda. W zeszłym tygodniu prace na 1,7-kilometrowym odcinku zostały wznowione. Mimo to wykonawca nie uniknie kar, które nalicza mu ratusz (871 zł za dzień opóźnienia), bo termin już dawno minął, (a dokładniej w połowie grudnia). Łączna suma kar zostanie podliczona, gdy remont się zakończy.

Przedsiębiorstwo informuje, że jeśli nie pojawią się znowu jakiekolwiek problemy, to skończy pracę w ciągu tygodnia. Przebudowa Gospodarczej zbliża się już ku finałowi, ale w tym czasie dodatkowo trzeba jeszcze poprawić nawierzchnię na ul. Fiołkowej. W listopadzie ubiegłego roku 450-metrowa droga została odnowiona również metodą betonu wałowanego, który teraz popękał.

– Pojawiły się pewne niedociągnięcia, ale wykonawca jest zobowiązany do naprawy w ramach gwarancji – mówi Karol Łukasik, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Świdnik.

Stan Fiołkowej zmusza do poprawek, bo ubytki są na tyle duże, że potrzebna będzie wymiana całych jej fragmentów. Fachowcy twierdzą, że to przez niskie temperatury, podczas których wykonywali nawierzchnię, bo sam pomysł był trafiony w dziesiątkę.

Technologia betonu wałowanego polega na kładzeniu nowego betonu na śladzie poprzedniego bez konieczności budowy chodników, oświetlenia i dodatkowej infrastruktury. Świetnie się sprawdza na całym świecie. Taki sposób remontu dróg jest tańszy. Inwestycja kosztuje miasto ponad 850 ty. zł za Gospodarczą i ok. 250 tys. zł za Fiołkową.

– To dla nas ważne atuty, biorąc pod uwagę, że budżet Świdnika jest obciążony wielkimi, długotrwałymi i kosztownymi inwestycjami, m.in. budową basenów przy ulicy Fabrycznej czy ulicy Kusocińskiego, czyli nowego połączenia miasta z ekspresówką – tłumaczy Łukasik.

Joanna Niećko