Grabczuk ożywi Chełm?

2000 nowych miejsc pracy, działki budowlane za złotówkę, promocja miasta na dużą skalę, utworzenie Rady Biznesu i Centrum Obsługi Inwestora – m.in. taki pomysł na Chełm ma Dariusz Grabczuk, kandydat Platformy Obywatelskiej na prezydenta miasta. Grabczuka u progu kampanii wyborczej przyjechał wesprzeć Bogdan Borusewicz, wicemarszałek Senatu, legenda „Solidarności”.

Kilka dni po ogłoszeniu przez premiera terminu wyborów samorządowych Dariusz Grabczuk, kandydat Platformy Obywatelskiej na prezydenta Chełma, przedstawił swoje założenia programu wyborczego. Uczynił to w obecności legendy „Solidarności”, byłego marszałka senatu a obecnie wicemarszałka, Bogdana Borusewicza. Kandydat PO duży nacisk zamierza położyć na tworzenie nowych miejsc pracy i wsparcie dla przedsiębiorców, zarówno tych lokalnych, jak i tych, którzy zamierzają zainwestować swój kapitał na terenie miasta. – Powstanie Rada Biznesu, w skład której wejdą miejscowi przedsiębiorcy, ale także osoby z wizją rozwoju miasta. Dodatkowo uruchomimy Centrum Obsługi Inwestora, w którym będą zasiadać osoby kompetentne, z dużą wiedzą na temat programów unijnych. Każdy przedsiębiorca dostanie fachową pomoc. Wskażemy mu z jakich źródeł i w jaki sposób może aplikować o unijne dofinansowanie. Pomożemy przy złożeniu wniosku – zapewnia Dariusz Grabczuk.

Kandydat Platformy na prezydenta chce też na szeroką skalę wypromować miasto Chełm. Według niego, takie działania przyczynią się do rozwoju przedsiębiorczości. – Chełm musi być znany w całej Polsce, a tak nie jest. Mamy podziemia kredowe, unikalne na skalę europejską, i musimy je lepiej wykorzystać. Dla turystów udostępniono zaledwie nieco 1 km podziemnych korytarzy. Pozyskamy unijne fundusze, by podziemia stały się jeszcze bardziej atrakcyjne i przyciągały zwiedzających. Musimy ożywić Starówkę. Co weekend w Chełmie powinna odbywać się impreza, która będzie przyciągała tłumy. Mieszkańcy późnymi popołudniami siedzą w domach i nie mają gdzie pójść. Zmienimy to! Centrum miasta w soboty i niedziele będzie tętnić życiem. Do Chełma przyjadą znani ludzie, sportowcy, artyści, celebryci – zapewnia Dariusz Grabczuk.

Zdaniem Grabczuka, realizacja tych wszystkich pomysłów spowoduje, że w Chełmie w ciągu 5 lat może powstać nawet 2 tysiące nowych miejsc pracy. – Wszystko jest ze sobą powiązane. Odpowiednia promocja miasta, zainteresowanie zewnętrznych inwestorów, rozwój przedsiębiorczości, ulokowanie odpowiednich funduszy w oświatę, zwłaszcza w innowacje – jednym słowem duże ożywienie gospodarcze pozwoli na to, by w Chełmie powstawały nowe miejsca pracy. Liczba 2 000 nie jest przesadzona – zapewnia kandydat.

Dariusz Grabczuk chce też zatrzymać w Chełmie młodych ludzi. – Za dużo osób co roku wyjeżdża z Chełma i już tu nie wraca. Musimy to zmienić. Miasto ma pomóc młodym ludziom na starcie. Dlatego też, gdy zostanę prezydentem, młode małżeństwa otrzymają możliwość kupna od miasta działki budowlanej za symboliczną złotówkę, pod warunkiem, że na niej wybudują dom, w Chełmie będą pracować i rozliczać swój PIT – wyjaśnia Grabczuk. – Dużo osób z miasta wyprowadza się na teren gminy Chełm, bo tam rzekomo jest tańsze życie. Ale mało kto zwraca uwagę na to, że jednak do miasta trzeba codziennie dojechać, czasami kilka razy, co też kosztuje i to niemało – zaznacza.

Kandydat Platformy obiecuje też wsparcie dla organizacji pozarządowych i seniorów. – W stowarzyszeniach tkwi ogromny potencjał – mówi. – One wiedzą, jak sięgać po unijne fundusze i to musimy wykorzystać dla rozwoju miasta. O seniorów natomiast miasto musi bardziej zadbać. Zaproponuję, by każdy starszy mieszkaniec Chełma nosił na ręku czerwoną opaskę elektroniczną, ratującą życie w sytuacji, gdy np. taka osoba zasłabnie – wyjaśnia Dariusz Grabczuk.

Kolejne założenia swojego programu wyborczego Dariusz Grabczuk zamierza przedstawić niebawem. (s)