Grabmy liście kasztanowców!

Od kilku lat cyklicznie podejmuje się w naszym mieście działania mające zapobiegać namnażaniu się groźnego dla kasztanowców owada, jakim jest szrotówek kasztanowcowiaczek. Wiosną drzewa zabezpieczane były opaskami lepowymi. Teraz czas na zbieranie suchych liści, w których zimuje ten szkodnik.
Opadłe z kasztanowców liście muszą być dokładnie grabione i palone na bieżąco. Nie wolno kompostować liści porażonych przez szrotówka, ponieważ daje to możliwość przetrwania tych owadów. Miejskie Przedsiębiorstwo Zieleni przygotowało 3 tysiące papierowych worków na liście, które zamierza rozdać za darmo mieszkańcom. Wystarczy zadzwonić pod numer 81 532 38 12 lub przyjść na ul. Misjonarską 20. Wypełnione liśćmi worki będą również nieodpłatnie odbierane przez MPZ. Ważne, żeby zbierać liście, kiedy są suche.

– Dzięki zabezpieczaniu drzew odpowiednimi środkami możliwe jest przedłużenie wegetacji kasztanowców białych w Lublinie od 2,5 do 3 miesięcy, co nie tylko znacząco poprawia estetykę miasta, ale pozwala także odpowiednio przygotować drzewa do zimy poprzez wydłużenie czasu na pobranie składników pokarmowych – mówi Olga Mazurek-Podleśna z biura prasowego ratusza. Walka ze szrotówkiem co roku kosztuje miasto około 60 tysięcy złotych. Połowa środków pochodzi z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W Lublinie rośnie około 19 tysięcy kasztanowców, z czego ok. 10 tysięcy to kasztanowce białe, które wymagają szczególnej ochrony.
(EM.K.)