Grali o „pietruszkę”

SPÓŁDZIELCA SIEDLISZCZE – AGROS SUCHAWA 1:0 (0:0)
1:0 – Lechowski (60 karny).


SPÓŁDZIELCA: Pawlak – Orłowski, P. Jędruszak (85 Lekan), Karwat, Braniewski (88 Malesza), Osoba, Nazarewicz, Iwaniuk (70 Żukowski), Roczon, K. Jędruszak, Lechowski (65 P. Pasternak). Trener – Damian Osoba.

AGROS: M. Namczuk – Tomaszewski (46 Gruszczyński), B. Staszewski, K. Staszewski, Celiński, Boczuliński, E. Mikulski, Hrycak, Wasylik (46 K. Mikulski), Lejko (70 Bilicz), Zdolski. Trener – Robert Wójcik.

Kibice w Siedliszczu obejrzeli słabe spotkanie. – Mimo, że mecz zaczął się w sobotę późnym wieczorem było bardzo parno – zauważa Zbigniew Droń, prezes Spółdzielcy. – Gra toczyła się głównie w środku pola, było sporo walki i niewiele sytuacji podbramkowych. Trzeba przyznać, że w pierwszej połowie to goście byli aktywniejsi i lepsi – dodaje. Zespół z Suchawy powinien strzelić przynajmniej trzy bramki. Dobrych okazji nie wykorzystali Zdolski, Hrycak, czy B. Staszewski.

Po zmianie stron to dalej Agros atakował, a Spółdzielca czekał na jakąś kontrę. Gdy gospodarze w końcu ją wyprowadzili wywalczyli rzut karny, którego na gola zamienił Lechowski. Mimo ambitnej gry do końca gościom nie udało się wyrównać. – Niestety, to kolejny mecz, gdy stwarzamy sobie kilka sytuacji strzeleckich, ale albo fatalnie pudłujemy albo strzelamy w obrońców – podsumowuje Robert Wójcik. Trener Agrosu niezadowolony z kilku decyzji sędziego, został w końcówce meczu wyrzucony z ławki rezerwowych. (kg)