Granica wciąż w dołku

GRANICA DOROHUSK – START REGENT PAWŁÓW 2:3 (1:0)


1:0 – Słomka (37), 1:1 – Góra (47), 1:2 – Siepsiak (57), 2:2 – Olęder (80 karny), 2:3 – K. Kiedrzynek (82).

GRANICA: Kopeć – Świderski, Słomka, Piotrowski, Michał Grzywna, Olęder, Furmanik, Marek Grzywna, Sokołowski (69 Gregorczuk), Denkiewicz (27 Rondoś), Gierczak. Trener – Marek Grzywna.

START: Skrzypa – Kister, Mazurek, Góra (56 Rossa), K. Kiedrzynek, Siepsiak, Jakóbczyk, Żukowski, Maliński, Kędzierski (88 Żuk), Karauda (68 Miazga) Trener – Kamil Góra.

Walczący o utrzymanie w okręgówce Start odniósł bardzo ważne zwycięstwo w Dorohusku. Granica przegrała za to trzeci mecz z rzędu i to z niżej notowanym rywalem. – Mieliśmy tyle sytuacji, że spokojnie mogliśmy strzelić z pięć bramek więcej i grać swoje – mówi Konrad Czebiera z Granicy. – Niestety, od kilku spotkań gramy dramatycznie słabo w obronie, atakujemy, przeważamy w posiadaniu piłki i dostajemy bramki z kontry, najczęściej po indywidualnym błędzie w kryciu czy ustawieniu. Nie inaczej było dzisiaj – dodaje. A Pawłów zagrał jedno z lepszych spotkań w sezonie. Goście po profesorsku wykorzystali słabości i błędy rywali. – Kamil Góra strzelił gola głową, a Siepsiak i Kiedrzynek po akcjach „sam na sam” z bramkarzem gospodarzy – mówi Grzegorz Mazurek, prezes Startu Regent. Drużyna z Pawłowa ma 9 punktów przewagi nad ostatnim w tabeli Tatranem i jest już praktycznie pewna utrzymania. Spadek groziłby jej tylko wtedy gdyby z IV ligi poleciała Włodawianka, ale na to się nie zanosi. (kg)