Granie w zabijanie

„Zabij uchodźcę” – to nazwa zabawy, którą ostatnio upodobały sobie niektóre dzieci. – Widziałem, jak się w to bawią. Byłem w szoku, że w tak młodych ludziach może być tyle agresji i nienawiści – mówi jeden z Czytelników. Psychologowie są zdania, że za takie zachowania wśród dzieci odpowiadamy my – dorośli, dając im często zły przykład.

 

– Ostatnio obserwowałem, jak bawią się dzieci na moim osiedlu – opowiada nasz Czytelnik mieszkający w centrum Chełma. – Mali chłopcy, może 8- 9-letni, biegali z patykami, wykrzykując: „zabij uchodźcę”, „z…eb uchodźcę” oraz wiele innych inwektyw pod adresem imigrantów. Zwróciłem im uwagę, że nie powinni bawić się w ten sposób. Próbowałem tłumaczyć, że żaden z nas nie chciałby być na miejscu uchodźców. A usłyszałem, że jestem stary i że mam się nie wtrącać, bo rodzice w domu tak mówią, więc tak można.
Jak zauważa nasz rozmówca, o ile nie ma nic złego w bieganiu z patykami, to wykrzykiwanie przez kilkulatków haseł typu „z…ebmy uchodźcę” to znak, że dzieje się coś niepokojącego.
– Dzieci od zawsze bawiły się „w wojnę”, a za moich czasów i w „bij Niemca”, co ma historyczne wytłumaczenie. Pomijam już fakt używania przez te dzieci niecenzuralnych słów i to, w jaki sposób się do mnie – starszego człowieka – odniosły, ale byłem naprawdę zszokowany, widząc w tak młodych ludziach tyle nienawiści i agresji – mówi chełmianin.
Psychologowie podkreślają, że za takie zachowania wśród dzieci odpowiadają najczęściej dorośli. Czasem zupełnie nieświadomie dając im zły przykład.

Jak wyjaśnia psycholog Sylwia Choma, jest wiele teorii tłumaczących powstawanie agresji. Jedna z nich mówi, że agresja powstaje w wyniku frustracji. A ta rodzi się, gdy dziecko (lub dorosły) ma trudności z zaspokojeniem swoich potrzeb i oczekiwań. Agresywne zachowanie może być wynikiem działania nazywanego w pedagogice „modelowaniem”. Dziecko, obserwując agresywne zachowania w otoczeniu, uczy się ich i identyfikuje się z nimi.
– Tak też może być w przypadku zabawy „zabijmy uchodźca” – tłumaczy S. Choma. – Jeżeli w domu temat uchodźców jest często poruszany w negatywnym aspekcie, to występuje duże prawdopodobieństwo, że dziecko może powielać treści wypowiedzi starszych. Ponadto, nie ma dnia, aby w mediach nie było wzmianki o problemie uchodźców. Brak w telewizji pozytywnych aspektów na temat różnorodności kulturowej i światopoglądowej sprzyja negatywnym nastawieniom i brakiem akceptacji. Wzorcem agresywnych zachowań i postaw wobec inności mogą być rodzice, inne osoby dorosłe, rówieśnicy, bohaterowie książek, filmów, itd. Im bardziej model agresji budzi w dziecku uznanie, tym łatwiej przejmuje ono jego zachowanie agresywne.

Co możemy zrobić?

W takiej sytuacji najlepiej izolować dziecko od osób dających zły przykład. Jeśli agresję wywołuje postawa rodziców, to konieczna jest współpraca z instytucjami, które mogą pomóc w uzdrowieniu atmosfery domowej. Jak tłumaczy psycholog, dzieci uczą się przez naśladownictwo. Dlatego za przykład powinniśmy dawać im pozytywnego dorosłego, czyli takiego, jakim byśmy chcieli, aby nasze dziecko było za kilkanaście lat. Należy też własną postawą dawać przykład, jak można żyć w zgodzie z samym sobą i innymi.
– Najważniejsze jest jednak to, abyśmy nie pozostali obojętni wobec jakichkolwiek przejawów agresji; abyśmy starali się zgłębić jej przyczyny i zawsze szukali sposobów radzenia sobie z tym niełatwym problemem – mówi S. Choma. (kw)