Groby pod boiskiem

Pocztówka ze zbiorów A. i S. Opałczyńskich

Pod boiskiem szkolnym przy ul. Reformackiej, kiedyś był cmentarz wojenny. Nie wszystkie szczątki żołnierzy ekshumowano. Niektóre groby wciąż tam są.

Wystawa fotograficzna, obrazująca odkrycia archeologiczne podczas prac inwestycyjnych Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, była jednym z punktów uroczystości z okazji 35-lecia MPEC-u. Obchodzono ją w ubiegłym tygodniu w Chełmskiej Bibliotece Publicznej. Jedno z przedstawionych zdjęć, wykonane przed dwoma laty, ilustrowało wykop z fragmentami grobów żołnierzy z pierwszej wojny światowej. Natrafili na nie pracownicy MPEC-u w trakcie wykonywania przyłączy ciepłowniczych na boisku szkolnym przy ul. Reformackiej. Odsłonięto m.in. fragmenty dwóch trumien i czaszkę żołnierza. Nadzór archeologiczny nad pracami sprawował Stanisław Gołub, chełmski archeolog. W dokumentacji napisał wówczas we wnioskach konserwatorskich: „należy pozyskać środki finansowe z Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa lub innych (Urząd Miasta Chełm, Urząd Wojewódzki w Lublinie), w celu przebadania skarpy, ekshumacji zlokalizowanych grobów i przeniesienia pochówków żołnierzy na cmentarz wojenny w Pokrówce”. Wraz z nowymi rurami grzewczymi zasypano też groby żołnierzy. Wiedzą o tym nieliczni. Z tego, że są tu ludzkie szczątki nie zdaje sobie sprawy młodzież, grająca w tym miejscu w piłkę nożną. Według wielu osób to nieetyczne.
– Nurtuje mnie ta sprawa – mówi S. Gołub. – Ze źródeł wiadomo, że w dawnym Instytucie Maryjskim znajdował się szpital polowy, a w ogrodzie cmentarz wojenny. Potwierdza to opublikowana w 2012 roku pocztówka ze zdjęciem cmentarza „Chełm i powiat chełmski na starej pocztówce”. Znaczną część cmentarza ekshumowano. Zostało kilka grobów w skarpie przy murze ogradzającym boisko szkolne. Młodzież, która korzysta z tego boiska, pewnie nawet o tym nie wie. Powinno się przenieść szczątki tych żołnierzy i godnie je pochować.
Tego samego zdania jest Paweł Wira, p.o. kierownika chełmskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie.
– Niewiele osób wie, że to jedno z siedmiu miejsc w Chełmie, gdzie chowano żołnierzy z czasów pierwszej wojny światowej – mówi kierownik Wira. – Chowano tu najprawdopodobniej żołnierzy armii niemieckiej i rosyjskiej, zmarłych w pobliskim szpitalu polowym. Zgodnie z przepisami groby bez względu na narodowość żołnierzy, ich formację powinny być pielęgnowane i otoczone należnym im szacunkiem i powagą. Ten warunek w tym przypadku nie jest spełniony. Zasadne jest, aby tych żołnierzy ekshumować i może przy okazji udałoby się ich zidentyfikować. Miejscem pochówku powinien być cmentarz wojenny przy lesie Borek. Złożenie wniosku o ekshumację jest w gestii właściciela terenu. My taki wniosek popieramy. Decyzję w tej sprawie wydaje wojewoda. Teren, o którym mowa jest wpisany do rejestru zabytków. (mo, fot. S. Gołub)