Groził premierowi śmiercią

Zadzwonił do radia RMF FM i na antenie zagroził, że zabije jednego z chełmskich strażników więziennych i premiera Donalda Tuska. Później tłumaczył, że „poniosła go fantazja”. 60-letniemu mieszkańcowi gminy Żółkiewka grozi teraz od 3 do 5 lat więzienia.

W środę, 27 listopada, prokurator Rafał Kawalec, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu, poinformował o skierowaniu aktu oskarżenia wobec Mirosława P., dotyczącego m.in. kierowania gróźb karalnych wobec Prezesa Rady Ministrów, Donalda Tuska. 23 maja br., Mirosław P., 60-letni mieszkaniec gminy Żółkiewka, zadzwonił na „Gorącą Linię” Radia RMF FM, domagając się podjęcia działań wobec jednego z funkcjonariuszy Zakładu Karnego w Chełmie. P. miał zażądać, by funkcjonariusz trafił do więzienia, a jak nie to „on go zabije”. 60-latek zagroził też, że jeżeli jego żądania nie zostaną spełnione, to życie straci również premier Donald Tusk.

– W sprawie podjęto czynności, w wyniku których następnego dnia zatrzymano Mirosława P. Dodatkowo ustalono, że Mirosław P. dokonał kradzieży trzech wózków sklepowych wartości łącznej 1050 zł, w warunkach tzw. „recydywy” – informuje prokurator Rafał Kawalec. – Do kradzieży miało dojść w jednej z Biedronek, natomiast groźby 60-latka wobec funkcjonariusza Zakładu Karnego w Chełmie dotyczyły osoby, z którą podejrzany popadł w konflikt podczas jednej z wcześniejszych odsiadek.

W akcie oskarżenia mieszkańcowi gminy Żółkiewka prokuratura zarzuciła popełnienie dwóch przestępstw: kierowania gróźb karalnych wobec prezesa rady ministrów i ustalonego funkcjonariusza Służby Więziennej tj. czynu z art. 190 par. 1 k.k. oraz kradzież wózków sklepowych w warunkach recydywy tj. czynu z art. 279 par. 1 k.k.

– Mirosław P. przyznał się do popełnienia pierwszego z zarzucanych mu czynów i nie przyznał się do drugiego. W zakresie pierwszego z czynów złożył krótkie wyjaśnienia, w których wskazał, iż „poniosła go fantazja”, gdyż ma zastrzeżenia do zachowania funkcjonariusza po opuszczeniu przez niego zakładu karnego – dodaje prok. Kawalec.

Oskarżony odpowiada z wolnej stopy, ale ma policyjny dozór oraz zakaz zbliżania się i kontaktowania z osobami pokrzywdzonymi. Popełnione przez niego czyny są zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności. (kg)