Groźnie na drogach!

Do czterech groźnie wyglądających zdarzeń drogowych doszło w ubiegłym tygodniu na terenie powiatu krasnostawskiego. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policja apeluje o zdjęcie nogi z gazu i rozsądek.

W środę w Zażółkwi zderzyły się bus z tirem. O zdarzeniu poinformowała radna gminy Krasnystaw Wanda Domańska, która od lat walczy o bezpieczeństwo na drodze wojewódzkiej nr 842. Jak udało się nam dowiedzieć, kierowca ciężarówki wbił się w busa, gdy ten skręcał na posesję.

Kierowca busa trafił na badania, ale okazało się, że ani jemu ani jego pasażerowi nic się nie stało. – Na szczęście nikt akurat tędy nie przechodził bo doszłoby do prawdziwej tragedii – zauważają mieszkańcy Zażółkwi, którzy nie mogą się doczekać budowy chodnika przy tej niezwykle niebezpiecznej szosie.

W czwartek do wypadku doszło na skrzyżowaniu ulic Chmielna i Okrzei w Krasnymstawie. 47-latek z Krasnegostawu, jadący Land Roverem, potrącił 66-letniego cyklistę. Starszy mężczyzna z urazem kolana trafił do szpitala, obaj kierowcy byli trzeźwi.

W piątek do groźnie wyglądającej kolizji doszło z kolei w Boruniu (gmina Siennica Różana). Mieszkanka powiatu krasnostawskiego dowoziła dziecko na przystanek autobusowy. Kiedy chciała pod niego skręcić w jej Volvo wbiła się w nią inna kobieta, jadąca BMW. Na szczęście i tutaj nikomu nic się nie stało.

W sobotę grozą powiało z kolei na krajowej siedemnastce w Łopienniku Górnym. – W związku z zaistniałą na drodze sytuacją 54-latek z Zamościa zatrzymał swoją Mazdę i wówczas w jego tył wbił się Peugeot, którym kierował 32-latek z gminy Stary Zamość – opowiada Piotr Wasilewski, rzecznik krasnostawskiej policji. – W efekcie Mazda uderzyła jeszcze w Forda, którym jechał 42-latek z powiatu zamojskiego. Wszyscy byli trzeźwi, nikomu nic się nie stało – dodaje. (k)