Groźny gaz

W niedzielę, 29 lipca, przed godziną 21 świdnickie służby ratunkowe otrzymały wezwanie do Częstoborowic w gminie Rybczewice, gdzie w jednym z domów doszło do wybuchu gazu.


Ulatniający się gaz jako pierwszy poczuł 11-letni syn właścicieli domu. O swoich przypuszczeniach niezwłocznie poinformował rodziców. Jego mama, sprawdzając, czy kurki kuchenki a gzowej są dokręcone, wcisnęła iskrownik i najprawdopodobniej to zainicjowało wybuch butli z gazem. Siła wybuchu była tak silna, że na parterze mieszkania wyleciały szyby z okien i drzwi.

– Przybyli na miejsce strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, oddymiali pomieszczenie, udzielili pomocy poszkodowanym i sprawdzili miernikiem, czy w pomieszczeniach nie ma gazu. Cała akcja trwała prawie 4 godziny – informuje st. kpt. Paweł Dańko, rzecznik KP PSP w Świdniku.

34-latkę i j jej syna z poparzeniami przetransportowano do szpitala w Łęcznej. (w)