Grypa w natarciu

Dwa tygodnie i dwa razy więcej chorych. Lekarze i epidemiolodzy uspokajają, że to jeszcze nie epidemia. Ale jak tak dalej pójdzie…

W minionym tygodniu alarmowaliśmy, że mieszkańców regionu dopadły przeziębienia, zaplenia gardła, krtani i oskrzeli, anginy, ale też zdecydowanie poważniejsza grypa. O ile w grudniu chełmski sanepid odnotował pojedyncze przypadki zachorowań, o tyle od początku roku do 22 stycznia było ich już 145. Na tym się jednak nie skończyło. Tylko w ciągu dwóch tygodni liczba przypadków grypy poszybowała w górę do 428.
Lekarze apelują, żeby nie mylić objawów grypy z przeziębieniem. Przypominają też, że o wiele groźniejsze niż sam wirus, są powikłania. Dlatego chorobę trzeba do końca wyleżeć w domu. Szczególnie uważać powinny osoby, które chorują przewlekle, dzieci, kobiety w ciąży oraz osoby starsze. Znajdują się oni w grupach ryzyka, gdzie szansa na wystąpienie powikłań jest znacznie wyższa niż u innych.
Jak się ustrzec grypy? Unikać dużych skupisk ludzi i często myć ręce. (mg)