Gwałt po imprezie

Najpierw był alkohol. Dużo. Potem wszyscy zasnęli. Pierwszy obudził się 56-latek. Gdy zobaczył leżącą obok kobietę, obudziły się w nim demony. Gwałciciel usłyszał już zarzuty. Na rozprawę czeka w areszcie.

Sądowy finał alkoholowej libacji. W poniedziałek (27 sierpnia) grupa znajomych spotkała się w prywatnym mieszkaniu, gdzie raczono się trunkami. Alkohol lał się strumieniami, w efekcie czego wszyscy pozasypiali. Jako pierwszy obudził się 56-letni mężczyzna. Zobaczywszy leżącą obok i jeszcze zamroczoną alkoholem 28-latkę, obudziły się w nim żądze. Wyciągnął członka i wepchnął go niczego nieświadomej kobiecie do ust. Pani oczywiście takiej pobudki się nie spodziewała, ale gwałciciel był silniejszy.

Po wszystkim kobieta zawiadomiła policję. Ta nie miała większych problemów z namierzeniem 56-latka. Gwałciciel został aresztowany i w czwartek (30 sierpnia) doprowadzony do prokuratury. – Mężczyzna usłyszał zarzuty z art. 197 kodeksu karnego, czyli zgwałcenia – mówi Jolanta Sołoducha, szefowa Prokuratury Rejonowej we Włodawie. – Czyn ten jest zagrożony karą od 2 do 12 lat pozbawienia wolności. Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci 3-miesięcznego aresztu – dodaje pani prokurator. (bm)