Hanna padła na finiszu

HETMAN ŻÓŁKIEWKA – BUG HANNA 5:3 (1:2)


0:1 – Kowalik (2), 1:1 – Krzysztoń (26), 1:2 – Chwedoruk (40), 2:2 – Małek (60 karny), 2:3 – Kowalik (75), 3:3 – Basiak (81), 4:3 – Gaborski (88), 5:3 – Małek (90 wolny).

HETMAN: Ścibak – Zielonka, Widz, Dąbrowski (25 Gaborski), Gieleta, Więckowski (78 Prus), Basiak, Puchala (60 Kapłon, 86 Śliwa), Krzysztoń, Małek, Sawicki. Trener – Piotr Kapłon.

BUG: Wasylik – Ignatiuk, Matczuk, Baj, Babkiewicz, Bojarczuk, Mikulski (60 Piotrowski), Kowalik, Krawczuk, Chwedoruk, Korszeń. Trener – Andrzej Łągwa.

Aż 8 bramek obejrzeli kibice w Żółkiewce. Mecz dużo lepiej rozpoczęli goście. Już w 2 min. Hubert Kowalik skorzystał z gapiostwa obrońców gospodarzy i strzałem z bliska pokonał Ścibaka. Hetman otrząsnął się w 26 min., kiedy po ładnej akcji wyrównał Krzysztoń, ale tuż przed przerwą swoją kolejną bramkę w lidze strzelił niezawodny Mateusz Chwedoruk i Bug niespodziewanie prowadził do przerwy 2:1.

– Drugą połowę rozpoczęliśmy od mocnego postanawiania poprawy naszej gry i dość szybko udało się nam doprowadzić do remisu. Niestety kilkanaście minut później popełniliśmy kolejny błąd w ustawieniu i Bug znów prowadził – opowiada Andrzej Koprucha, kierownik drużyny z Żółkiewki. Do 80 min. goście prowadzili 3:2 i nic nie wskazywało na to, że przegrają ten mecz różnicą dwóch bramek.

Końcówka Hetmana była jednak zabójcza. W 81 min. po składnej akcji wyrównał Basiak, w 88 min. Gaborski dał prowadzenie gospodarzom, a w 90 min. rywala pięknym strzałem z rzutu wolnego z ok. 20 m dobił Małek. – To trafienie było ozdobą meczu, piłka po strzale Małka odbiła się jeszcze od słupka – opowiada Koprucha. – Myślę, że wygraliśmy zasłużenie, spokojnie będziemy się przygotowywać do meczy wiosennych – podsumowuje.

– Niedosyt pozostał – mówi z kolei Hubert Kowalik, strzelec dwóch bramek dla zespołu z Hanny. Jak się w 80 min. prowadzi na boisku rywala, a potem traci trzy bramki to podwójnie boli. Niestety, po raz kolejny wyszło na jaw, że brakuje nam doświadczenia w grze na tym poziomie rozgrywek. Kończymy rundę na 12 miejscu. Myślę, że stać nas na więcej – koemntuje. (kg)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here