Hanna padła przed Agrosem

BUG HANNA – AGROS SUCHAWA 1:3 (1:2)


0:1 – Węgliński (3), 0:2 – Więcaszek (23), 1:2 – P. Korszeń (30), 1:3 – Więcaszek (67).

BUG: Karwatiuk – Bojarczuk, Matczuk, Baj, Babkiewicz (70 Garal), Mikulski (60 Krawczuk), Kaliszuk, Kowalik, Korszeń (46 Ig natiuk), Jaworski (80 Piotrowski), Chwedoruk. Trener – Andrzej Łągwa.

AGROS: M. Namczuk – B. Staszewski, E. Mikulski (86 Gruszczyński), Bylina (81 Ł. Namczuk), K. Staszewski, K. Węgliński (60 Lejko), Więcaszek, Hrycak, Wysokiński (90 Bilicz), Boczuliński, Zdolski (60 S. Staszewski). Trener – Robert Wójcik.

Czerwona kartka: Bojarczuk (B) w 32 min. za dwie żółte.

Zawodnicy Agrosu zrehabilitowali się za porażkę tydzień temu z Hetmanem Żółkiewka i wywieźli trzy punkty z Hanny. – Mecz ustawił szybko strzelony gol, Węgliński trafił głową po wyrzucie piłki z autu – mówi Robert Wójcik, trener Agrosu. – Kiedy Więcaszek trafił na 2:0 wydawało się, że odniesiemy łatwe zwycięstwo, tym bardziej, że rywal stracił jednego zawodnika – dodaje. W 32 min. z boiska za dwie żółte kartki wyleciał Bojarczuk. – To mocno pokrzyżowało nam szyki bo dwie minuty wcześniej po ładnej akcji gola kontaktowego zdobył dla nas Patryk Korszeń.

Mimo to przed przerwą mogliśmy wyrównać, ale ja nie wykorzystałem dość dobrej sytuacji – opowiada Hubert Kowalik, zawodnik Bugu. Po zmianie stron mecz był wyrównany, ale toczył się raczej pod kontrolą zespołu z Suchawy. Zdolski trafił np. w słupek, świetnych okazji nie wykorzystali Więcaszek i Boczuliński. W końcu w 67 min. po składnej akcji Więcaszek dobił rywala. – Niedosyt pozostał bo nie graliśmy dziś źle – podsumowuje Kowalik. (kg)