Henryk Dulski nie żyje

Bardzo smutna wiadomość. Zmarł jeden z najstarszych chełmskich działaczy piłkarskich, Henryk Dulski. Miał 93 lat. W 1955 roku współtworzył obecny dziś Chełmski Klub Sportowy Chełmianka. Piłce nożnej poświęcił całe swoje życie. Chciał być piłkarzem, ale w rozwinięciu talentu przeszkodziła Mu wojna.

Henryk Dulski urodził się w Chełmie. Kiedy miał 8 lat jego rodzice przeprowadzili się do Kowla. W 1943 r. musieli jednak z niego uciekać. Paradoksalnie, nie przed Niemcami, ale przed Ukraińcami. W Chełmie skończył szkołę, następnie w Lublinie uczył się w Technikum Łączności i zaraz po wojnie dostał pracę w ówczesnej telekomunikacji. Jedyną rozrywką wówczas była piłka nożna. Zaraz po wojnie w Chełmie działał tylko jeden klub piłkarski – Kolejarz. Mecze rozgrywał w miejscu, w którym dziś stoi zakład karny.

– Prawdziwa, jak na tamte czasy piłka, zaczęła się dopiero w 1954 r. Po wojnie w mieście powstało wiele spółdzielni. Była też spółdzielnia wulkanizacyjna, której prezesem został Zygmunt Bereza. To on w 1954 r. postanowił zebrać pracowników i utworzyć klub piłkarski. Tak powstała Spółdzielnia Chełm, matka Chełmianki – wspominał w artykule z 2006 r. w Nowym Tygodniu, Henryk Dulski.

Choć od zakończenia II wojny światowej minęło nieco ponad osiem lat, przepisy dotyczące
finansowania klubów sportowych były bardzo rygorystyczne. Nie było sponsorów, miasto nie miało pieniędzy, a fundusze na Spółdzielnię mogli dawać tylko jej członkowie. Doprowadziło to do tego, że np. PKS, PKP, czy winiarnia – najbogatsze wówczas zakłady w Chełmie – nie mogły finansować Spółdzielni.

– Prezes Bereza wpadł na pomysł utworzenia Miejskiego Klubu Sportowego. Ktoś wymyślił, że najprościej nazwać go Chełmianka i tak już zostało – czytamy w artykule. Pierwszym prezesem Chełmianki został Bereza, a skład zarządu tworzyli: Henryk Bondaruk – prezes spółdzielni budowlanej, Marian Lembrych – prezes kominiarzy, Józef Wosiński, który został też pierwszym trenerem zespołu, Wacław Korona z PKP i Henryk Dulski, który wówczas ściągał pieniądze na działalność z telekomunikacji, w której pracował.

Henryk Dulski miał za zadanie ściągnąć również utalentowanych chłopców do gry w klubie. Obserwował turnieje dzikich drużyn, zachęcając zawodników do regularnych treningów. -Było wtedy w czym wybierać, bo każdy młody chłopak kopał piłkę – czytamy w artykule o Henryku Dulski.

Z czasem piłkarzy przybywało. Powstał drugi zespół, którego kierownikiem został Henryk Dulski, utworzono też kilka zespołów młodzieżowych. Od początku problemem był jednak brak pieniędzy. By jeździć na mecze wyjazdowe, członkowie klubu dawali swoje pieniądze. Wszystko robili z miłości do piłki nożnej.

Pierwszym stadionem na którym rozgrywano mecze, było boisko przy ul. Lubelskiej. Gdy temperatury spadały, zespół trenował w Liceum Pedagogicznym przy ul. Reformackiej. Był wtedy taki przepis, że klub chcąc dostać jakiekolwiek pieniądze z państwowej kasy musiał posiadać pięć sekcji sportowych. W Chełmiance powstały zatem sekcja tenisa stołowego, tenisa ziemnego, szachów i pływacka.

Henryk Dulski spędził w zarządzie Chełmianki 20 lat. W latach 70-tych klub przejęły zakłady obuwia. Zmieniły się władze i pan Henryk usunął się na bok. Jeszcze przed odejściem organizował zbiórkę pieniędzy na budowę stadionu przy ul. I Pułku Szwoleżerów. Na mecze Chełmianki przychodził zawsze, gdy mu tylko zdrowie pozwalało. Ma w swojej kolekcji wiele medali Polskiego Związku Piłki Noznej i odznaczeń zasłużonego działacza piłkarskiego. Był najstarszym kibicem chełmskiej drużyny. Zmarł w ubiegłą środę 7 sierpnia, w wieku 93 lat. Msza żałobna w Jego intencji została odprawiona w Bazylice N.N.M.P. w piątek 9 sierpnia. r