Hetman odrabia straty

HETMAN ŻÓŁKIEWKA – GRANICA DOROHUSK 2:1 (1:1)

0:1 – A. Olender (12), 1:1 – Małek (35), 2:1 – Więckowski (59).
HETMAN: Ścibak – Gieleta, Dąbrowski, Wanielista, Więckowski, Małek (90 Prus), Krzysztoń, Widz (90+2 Śliwa), Puchala, Sawicki (85 Gaborski), Rycerz (65 Zielonka). Trener – Piotr Kapłon.


GRANICA: Kopeć – Ruszkiewicz, Rondoś, Michał Grzywna, Olęder, Wagner (39 Słomka), Sołtysiuk, Gregorczuk, Niemiec, Denkiewicz (49 Janusz), A. Olender. Trener – Marek Grzywna. Czerwona kartka: Ruszkiewicz (G) w 83 min. za niesportowe zachowanie.
Hetman Żółkiewka wygrał trzeci mecz z rzędu i odrabia straty poniesione na początku rundy jesiennej. W niedzielę podopieczni Piotra Kapłona zasłużenie pokonali Granicę Dorohusk. – Pierwsza połowa była jeszcze wyrównana, ale druga już zdecydowanie należała do nas – mówi Andrzej Koprucha, kierownik drużyny z Żółkiewki. – W tym okresie gry mogliśmy zdobyć pięć bramek więcej.

Sam Małek miał dwie „setki”, dobrych okazji nie wykorzystali też Sawicki i Więckowski. Najważniejsze jest jednak to, że wygrywamy trzeci mecz z rzędu, gramy coraz lepiej – dodaje. Mecz w Żółkiewce lepiej zaczęli goście. W 12 min. Andrzej Olender zaskoczył obronę gospodarzy i zrobiło się 0:1. – Potem niepotrzebnie cofnęliśmy się do defensywy, a Hetman szukał wyrównania i w końcu dopiął swego – mówi Konrad Czebiera, wiceprezes Granicy. Małek wyrównał ładnym strzałem z 16 m.

Zwycięskiego gola dla Hetmana zdobył Więckowski strzałem z bliska po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. – W 94 min. Sołtysiuk mógł wyrównać strzałem z przewrotki, ale nie trafił do bramki. W sumie przegraliśmy zasłużenie, Hetman miał dużo więcej okazji na strzelenie kolejnych bramek – przyznaje Czebiera. Goście kończyli mecz w dziesiątkę. Ruszkiewicz za brutalny faul obejrzał bowiem czerwoną kartkę. (kg)