Hetman w „dołku”

HETMAN ŻÓŁKIEWKA – SPÓŁDZIELCA SIEDLISZCZE 1:2 (0:2)


0:1 – Lechowski (19), 0:2 – Nazarewicz (20), 1:2 Więckowski (75).

HETMAN: Ścibak – Więckowski, Wanielista (86 D. Maksymowicz), Widz, Gieleta (78 Gaborski), Puchala (58 Hojda), Sawicki, Krzysztoń (46 Małek), Rycerz, Basiak, Dąbrowski. Trener – Piotr Kapłon.

SPÓŁDZIELCA: Pawlak – K. Jędruszak, Grzesiuk, Wawruszak, Daniel Orłowski, Szustkowski, Sidorowski, Borek (80 Braniewski), Iwaniuk, Nazarewicz (85 (Lipski), Lechowski (70 Galiński). Trener – Paweł Kamiński.

– Zagraliśmy bardzo dobrą pierwszą połowę i z niezrozumiałych dla mnie przyczyn słabą drugą. Tym bardziej cieszę się, że ostatecznie wywalczyliśmy w Żółkiewce trzy punkty – mówi Paweł Kamiński, trener Spółdzielcy. Goście w pierwszej odsłonie grali bardzo dobrze taktycznie i groźnie kontratakowali. W dwie minuty wbili Hetmanowi dwa gole. Pierwszy po wyrzucie długiej piłki z autu, drugi po pięknym strzale z dystansu Nazarewicza. – W drugiej połowie chyba za bardzo poczuliśmy, że mamy wygraną w kieszeni.

W efekcie gospodarze stworzyli sobie kilka groźnych sytuacji, na szczęście tylko jedną wykorzystali – komentuje Kamiński. Andrzej Koprucha, kierownik drużyny Hetmana, zauważa, że ekipie z Żółkiewki znów zabrakło szczęścia. – Stwarzamy sporo sytuacji, a zdobywamy tylko jednego gola. Np. Sawicki trafił dziś i w słupek i w poprzeczkę – podkreśla. – Moim zdaniem nie zasłużyliśmy na tę porażkę – podsumowuje Koprucha. Zespół Hetmana Żółkiewka przegrał po raz piąty w tym sezonie, a czwarty z rzędu. (kg)