Hulajnogą po Świdniku?

Czy świdniczanie, tak jak mieszkańcy Lublina, będą mogli korzystać z elektrycznych hulajnóg? Niewykluczone. Władze miasta pytają mieszkańców lotniczego miasta, co sądzą o takim pomyśle. Głosy są podzielone.

– Zgłaszają się do nas start-upy, które wprowadzają możliwość wypożyczenia elektrycznych skuterów i hulajnóg. Uważam, że temat jest godny rozważenia. Jeśli sprawi to, że transport będzie bardziej ekologiczny i zmniejszymy ilość używanych aut w mieście, to na pewno byłaby to zmiana na plus. Z naszej strony nie wiązałoby się to z żadnymi kosztami, co najwyżej z wydzierżawieniem jakichś przestrzeni pod te stacje, za które firmy będą płacić – mówi Marcin Dmowski, zastępca burmistrza Świdnika ds. inwestycji i rozwoju.

Do wyrażania zdania na ten temat wiceburmistrz zachęcił świdniczan na swoim koncie na Facebooku. Pod wpisem rozgorzała dyskusja, w której tylko do ubiegłego czwartku wzięło kilkudziesięciu mieszkańców naszego miasta. Głosy są bardzo podzielone. Wielu jest „za”, ale wielu ma też zastrzeżenia.

– „Może i to fajny pomysł, ale trochę się robi ciasno w tym miasteczku, zwłaszcza, że w godzinach szczytu ludzie tłumnie z pracy i do pracy. Ruch samochodowy jest bardzo duży, a do tego jeszcze rowery, hulajnogi, skutery i inne pojazdy, to będzie chaos! Jeśli już, to ewentualną alternatywą by było ograniczyć poruszanie się tymi pojazdami w godzinach szczytu w dni robocze” – napisał jeden z mieszkańców.

– Od znaku do znaku Świdnik można przejść w 30 minut. Biorąc pod uwagę młodzież, która większość czasu spędza z głową w monitorze lub telefonie, a ich ruch jest ograniczony do minimum, uważam, że to kiepski pomysł. Trochę spaceru nikomu nie zaszkodzi” – dodał kolejny.

Świdniczanie wyrażali też obawy o kwestie bezpieczeństwa i ewentualnych wypadków z udziałem użytkowników hulajnóg i choćby pieszych, a także sprawy estetyki, a konkretnie tego, czy porzucone pojazdy nie będą „walać się” w różnych miejscach, tak jak ma to miejsce w Lublinie.

– Kluczowe znaczenie będą mieć kwestie bezpieczeństwa i woli mieszkańców. Pod uwagę weźmiemy wszystkie plusy i minusy i wówczas podejmiemy decyzję, czy wprowadzić takie usługi w Świdniku – dodaje M. Dmowski. (w)