Ich muzyka jest ponadczasowa

W ostatni weekend, 29-30 lipca 2017 r. lubelski Hotel Victoria zamienił się w miejsce spotkania fanów Beatlesów z całego świata.


Dwa dni wypełnione były spotkaniami, rozmowami i wspólnym słuchaniem muzyki. Fani mogli zakupić lub wymienić się płytami winylowymi, zwiedzić Lublin i podziwiać w Muzeum na Zamku portret Yoko Ono oraz posłuchać ciekawych gości, m.in. pana Jerzego Janiszewskiego, słynnego redaktora muzycznego Radia Lublin, który w latach 70-tych popularyzował muzykę brytyjską w Polsce.
– Lubelski Zjazd Miłośników Beatlesów, to jedyny licencjonowany zlot w Polsce – mówi Dariusz Radzikowski z lubelskiego Fan Clubu The Beatles. Założycielem reaktywowanego niedawno fan clubu jest pan Krzysztof Werner. Fan Club The Beatles w Lublinie oficjalnie rozpoczął działalność 1 października 1982 roku w Międzynarodowy Dzień Muzyki. Jego pierwszą siedzibą był osiedlowy klub spółdzielni mieszkaniowej „Akord” przy ul. Smyczkowej. Klub prężnie się rozwijał i w latach 80-tych otrzymał od ówczesnego muzeum Beatlesów – BeetleCity, zaszczyty wpis na oficjalną, światową listę fan klubów Beatlesów. Tym samym stał się jedynym polskim klubem Wielkiej Czwórki, który otrzymał takie wyróżnienie. Niestety 30 marca 1990 roku lubelski fan klub zawiesił swą działalność, a na co złożyło się wiele jego reaktywację fani musieli czekać kolejne 25 lat, aż do 2015 roku. II Międzynarodowy Zlot Miłośników Beatlesów tylko w pierwszym dniu odwiedziło ponad 500 osób. – Fanklubowiczów mamy w tym momencie ponad tysiąc, porozrzucanych po całym świecie. Zapisów dokonujemy przez Internet lub telefonicznie. Utwory Beatlesów to nie tylko muzyka, to cały styl życia; elegancja, przyzwoitość – mówi z przekonaniem Dariusz Radzikowski. – Ja od trzydziestu lat zbieram płyty związane z członkami zespołu, więc również i solowe płyty Johna Lennona, George’a Harrisona czy Ringo Starra, choć on akurat interesuje mnie najmniej. Mózgiem zespołu był zawsze duet John Lennon i Paul McCartney, to ci kompozytorzy nadawali trend zespołowi – mówi Andrzej Bojanek, członek lubelskiego Fan Clubu The Beatles. – Widzę rosnące zapotrzebowanie na muzykę The Beatles. Młodzież powoli męczy się hip-hopem, wulgarnymi słowami, a u Beatlesów było zawsze dużo spontaniczności, radości i młodzieńczej wiary w miłość i szczęście. Ich muzyka jest ponadczasowa i łączy pokolenia. – dodaje. (EM.K.)