Ile kto ma…

Jolanta Jańczak, prezes LPEC, w 2017 r. Wykazała ok. 276 tys. zł oszczędności. Jest współwłaścicielką domu wartego 700 tys. zł, i gruntów rolnych wycenionych na 150 tys. zł oraz kolejnych 1,7 tys. mkw. gruntów rolnych wycenionych na 60 tys. zł (współwłasność z mężem i dziećmi). Ma połowę udziałów w domku letniskowym wartym 80 tys. zł, jest też współwłaścicielką boksu garażowego o wartości 18 tys. zł. Jako prezes zarządu LPEC osiągnęła 257,1 tys. zł dochodu, z poprzedniej pracy w PGE Obrót 14,8 tys. zł, z emerytury kolejne 55,5 tys. zł. Jeździ dwoma samochodami: Renault Talisman z 2016 roku i Mazdą CX3 sprzed roku. Spłaca dwa kredyty, zostało ponad 32,5 tys. zł.

Lech Kliza, wiceprezes zarządu Lubelskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Zaoszczędził 181 tys. zł, ponad 6,8 tys. USD i 700 euro. Ma mieszkanie warte 144 tys. zł (współwłasność). Jako członek zarządu LPEC zarobił w ubiegłym roku ponad 210,5 tys. zł. Jeździ Renault Koleos z 2009 r. i Oplem Vectra z 2005 r. Spłaca kredyt w kwocie 78,5 tys. zł.

Marek Goluch, wiceprezes zarządu LPEC, zaoszczędził 35 tys. zł, 45 tys. funtów 127 tys. USD. Posiada dom warty 800 tys. zł, i dwa mieszkania wycenione na 880 tys. zł, działkę rolną wartą 1,6 mln zł, siedlisko z domkiem drewnianym 40 tys. zł, własność odrębna oraz inną działkę na własność wartą 400 tys i udziały w działce pod drogę za 15 tys. zł oraz w dwóch garażach wielostanowiskowych na kwotę 47 tys. zł (współwłasność). Jako członek zarządu pobrał w ubiegłym roku 76,6 tys. zł, z emerytury uzyskał 41,3 tys. zł, z najmu mieszkania – 25,2 tys. zł. Ma trzy samochody – Volvo XC 60 z 2010 r., Volvo V60 z 2014 r. oraz BMW 528i z 2012 r. Spłaca dwie umowy pożyczki na łączną kwotę 250 tys. zł.

Grzegorz Siemiński, prezes zarządu Lubelskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej sp. z o. o., zaoszczędził 12,9 tys. zł, 125 USD, 20 euro. Posiada połowę udziału w mieszkaniu spółdzielczym własnościowym na kwotę 380 tys. zł. Jest też współwłaścicielem działki letniskowej z budynkiem mieszkalnym wycenionym na 90 tys. zł. Z pracy w LPGK uzyskał przed rokiem ponad 231 tys. zł. Posiada dwa samochody: Mitsubishi ASX z 2011 r. i Mazdę 5 z 2007 r. (współwłasność). Jego zobowiązania kredytowe wynoszą 73 tys. zł.

Dariusz Kocuń, prezes zarządu Towarzystwa Budownictwa Społecznego „Nowy dom”, zgromadził 360 tys. zł, papiery wartościowe na 29,7 tys. zł, środki w IKZE na 19,9 tys. zł. Posiada dom warty 600 tys. zł i mieszkanie spółdzielczo-własnościowe, wycenione na 185 tys. zł (z żoną). Ma też udział w nieruchomości i dwa lokale mieszkalne – wszystko o wartości ok. 480 tys. zł. Jest członkiem rady nadzorczej spółki Gaz-System, co dało mu w ubiegłym roku ponad 83 tys. zł dochodu. W TBS „Nowy Dom” uzyskał blisko 206 tys. zł, z najmu nieruchomości – 23,8 tys. zł, z innych źródeł – 1610 zł. Jeździ Nissanem Qashqai z 2017 r., wartym 94 tys. zł.

Krzysztof Siczek, wiceprezes zarządu TBS „Nowy Dom”, zaoszczędził 18,5 tys. zł, 80 funtów, 600 euro. Jest właścicielem domu o wartości 750 tys. zł, i współwłaścicielem mieszkania wartego 513 tys. zł. Ma też gospodarstwo rolno-budowlane na 2,3-hektarowej działce warte 200 tys. zł, które przyniosło mu przed rokiem 84 tys. zł dochodu. Jako zastępca prezesa w TBS „Nowy Dom” uzyskał 189,7 tys. zł, z ryczałtu – 4,6 tys. zł. Jeździ Scodą Octavia i Fordem Mondeo, roczniki 2002 i 2003. Zobowiązania kredytowe wynoszą ponad 750 tys. zł.

Jacek Czarecki, prezes zarządu MOSiR „Bystrzyca”, ma ponad 46 tys. zł i 754 euro oszczędności, do tego papiery wartościowe warte ponad 680 tys. zł. Jest właścicielem domu wartego 560 tys. zł, mieszkania wycenianego na 167 tys. zł i miejsca garażowego (wartość 25 tys. zł). Dochody uzyskiwał z pracy w MOSiR „Bystrzyca” – ponad 262 tys. zł brutto, oraz MPK Lublin – 38,3 tys. zł. Zarabiał też na UMCS – ponad 38,6 tys. zł z tytułu umowy o pracę i umów o dzieło, z działalności wykonywanej osobiście kolejne 7,6 tys. zł i z najmu 12 tys. zł przychodu. Spłaca kredyt w kwocie 40,2 tys. euro i zaliczkę w kwocie 81 tys. zł na zakup udziałów w mieszkaniu.

Tomasz Fulara, prezes zarządu Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Lublinie, zaoszczędził 298 tys. zł. Ma na własność mieszkanie warte 250 tys. zł i działkę rolną wartą 50 tys. zł (współwłasność w wyniku spadku). Ma ponadto inne działki o wartości 87 tys. zł. Z pracy w MPK uzyskał 255,7 tys. zł, jako członek rady nadzorczej Izby Gospodarczej Komunikacji Miejskiej w Warszawie – 8,7 tys. zł. Jeździ Hondą FR-V z 2005 r. Spłaca kredyt hipoteczny w kwocie 58,6 tys. zł. Debet na rachunku bieżącym wynosi 15 tys. zł.

Zbigniew Targoński, wiceprezes MPK, ma 15 tys. zł oszczędności, dom na własność warty 200 tys. zł i dwa spółdzielcze mieszkania własnościowe, warte razem 350 tys. zł, do tego działki wycenione na 42 tys. zł (własność). Jako wiceprezes MPK zarobił w ubiegłym roku ponad 245 tys. zł, z innej pracy dla urzędu miasta uzyskał 4390 zł. Posiada dwa samochody – Audi A6 z 2002 roku i Hondę Jazz z 2005 r. Jego zobowiązania finansowe wynoszą ok. 51 tys. zł, w tym 40 tys. na zakup samochodu.

Bogdan Kołciuk, wiceprezes MPK, odłożył 230 tys. zł. Nie posiada domu, mieszkania ani innej działki. Jako członek zarządu lubelskiego MPK zarobił 245 tys. zł. Jeździ Toyotą Avensis z 2003 r. i dwa lata nowszą Toyotą Rav4.

Sławomir Matyjaszczyk, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, ma blisko 38 tys. zł oszczędności. Nie posiada nieruchomości, ma za to trzy samochody, w tym Hondę CRV z 2012 r. i Fiata 500 z 2014 r. Jako prezes zarządu MPWiK zarobił przed rokiem ponad 270 tys. zł.

Marek Spuz vel Szpos, wiceprezes zarządu MPWiK, odłożył ponad 133,5 tys. zł. Ma dom warty 465 tys. zł i garaż wyceniony na 28 tys. zł (współwłasność). Za pracę w zarządzie wodociągów pobrał blisko 230 tys. zł. Jeździ Subaru Autback z 2015 roku.