Inkubator starostwa

Radni powiatowi zgodzili się na utworzenie pierwszej spółki należącej do świdnickiego starostwa. Zadaniem Inkubatora Lotniczego ma być zdobywanie grantów dla przedsiębiorców i promocja regionu, ale nie tylko. Przedstawiciele zarządu powiatu myślą również o zleceniu spółce choćby zarządzania budynkami.

– Jest to projekt bardzo innowacyjny i odważny – mówił na sesji powiatowej Dariusz Kołodziejczyk, starosta świdnicki.
W spółkę ma się przerodzić stworzony przy udziale unijnej dotacji Świdnicki Inkubator Lotniczy.
– Cele tego projektu zostały zrealizowane – tłumaczył starosta – ale dobrze by było również z zakupionego sprzętu zrobić użytek.
Chodzi głównie o elementy potrzebne do utworzenia studia graficznego i nagraniowego. W ramach projektu przeznaczono na ten cel ponad milion złotych. Jak tłumaczył starosta, cenny sprzęt w tej chwili użytkuje starostwo i Powiatowe Centrum Edukacji Zawodowej. Władze powiatu swoje zamierzenia konsultowały już z Lubelską Agencją Wspierania Przedsiębiorczości, od której wcześniej otrzymali dotację unijną. Przedstawiciele instytucji zgodzili się na przekształcenie inkubatora i przekazanie do nowej spółki sprzętu.
Czym przedsiębiorstwo ma się zajmować? – Chcielibyśmy, żeby dbało o wizerunek powiatu i stanowiło instytucję pośredniczącą w przekazywaniu grantów dla naszych przedsiębiorców – tłumaczył starosta Kołodziejczyk.
Pieniądze na realizowanie pomysłów właścicieli firm mają pochodzić z dwóch źródeł. Z jednej strony Inkubator będzie czerpał z Unii Europejskiej, ale zainteresowała się nim także amerykańska firma.
– Chcemy ten potencjał wykorzystać i połączyć kapitał amerykański z pieniędzmi unijnymi – przekonywał starosta świdnicki.
Przedstawiciele powiatu zakładają, że pierwsze nabory na granty dla przedsiębiorców ruszą w czerwcu bądź lipcu. – Mam nadzieję, że do tego czasu procedura rejestracji spółki w sądzie zostanie zakończona – stwierdził na sesji rady powiatu starosta i dodał: – Proszę radnych o poparcie tego projektu, o danie mu szansy. Wiemy, że jest to przedsięwzięcie odważne. Będziemy się starali się je zrealizować jak najmniejszym nakładem finansowym, chociaż z drugiej strony i tak musimy zapewnić trwałość projektu. To również pociąga za sobą pewne koszty.
Pomysł padł na podatny grunt. Radni zapewniali, że trzymają kciuki za powodzenie spółki. Natomiast zainteresowały ich plany władz powiatu dotyczące rozszerzenia w przyszłości działalności przedsiębiorstwa.
– W projekcie uchwały czytamy, że spółka będzie się również zajmowała utrzymaniem powiatowych obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz obiektów administracyjnych. Co konkretnie państwo macie na myśli? – pytał przedstawicieli powiatu radny Łukasz Reszka.
– Odkąd przyszedłem do powiatu, to przyświeca mi pomysł dotyczący znalezienia sposobu na odzyskanie podatku VAT przynajmniej od części naszych inwestycji – mówił Dariusz Kołodziejczyk. – Żeby go otrzymać, nasza spółka musiałaby wykonywać część inwestycji. Nie można tego pomysłu wprowadzić w życie w formule wydziału czy Zarządu Dróg Powiatowych. Poza tym niektóre usługi, np. w DPS-ach czy szpitalu, kupujemy na zewnątrz. Dzięki takiej spółce te pieniądze mogłyby zostać u nas.
Ostatecznie większość radnych opowiedziała się za pomysłem władz powiatu. Tylko dwie osoby wstrzymały się od głosu. (kal)

 

Jaki kapitał?

Kapitał początkowy, który starostwo chce wnieść do spółki, ma wynosić nieco ponad 1,18 mln zł, przy czym przedstawiciele powiatu gotówką zamierzają wpłacić 50 tys. zł. Resztę ma stanowić wkład w postaci sprzętu zakupionego w ramach wcześniejszego projektu unijnego. Jego wartość została określona na ponad 1,13 mln zł.