Ja tam kochałam się wspinać…

Spółdzielnia Mieszkaniowa Czuby usunęła uszkodzone po burzy drzewo na placu zabaw przy ul. Hetmańskiej. A było to najulubieńsze drzewo mieszkańców.


Kilka dni plac był zamknięty. Uszkodzone drzewo zagrażało bowiem bezpieczeństwu dzieci.
– 2 sierpnia 2017 r otrzymaliśmy decyzję z Biura Miejskiego Architekta Zieleni Urzędu Miasta Lublin, zezwalającą na usunięcie uszkodzonych drzew. Jednocześnie informujemy, iż pozostała część placu zabaw jest bezpieczna i można z niej korzystać – poinformowała nas Bożena Zielińska, zastępca prezesa ds. eksploatacji Spółdzielni Mieszkaniowej „Czuby”.
Dzieci są niepocieszone.
– To było moje najulubieńsze drzewo, ja tam kochałam się wspinać – mówi z żalem 13-letnia Hania.
Mieszkańcy zastanawiają się jednak, czy w tym przypadku było konieczne usuwanie całego drzewa.

Śladem Szyszki wióry lecą

Po nowelizacji na początku br. roku ustawy o ochronie przyrody, zwanej w mediach „prawem Szyszki”, ruszyła pośpieszna wycinka. Właściciele działek mogli ze swojego terenu wyciąć każde drzewo bez względu na jego obwód, jeśli tylko teren nie był związany z działalnością gospodarczą. Efektem liberalizacji ustawy były masowe, pośpieszne wycinki w całym kraju. W samym Lublinie wycięto prawie 200 drzew w jarze Horpyny przy ulicy Koncertowej i tysiące w całym mieście.
17 czerwca br. ustawa została ponownie zaostrzona. – Zgodnie z nowelizacją ustawy o ochronie przyrody każdy, kto chce usunąć drzewo o obwodzie większym niż 50 cm (wyjątek: kasztanowiec, platan i robinia – 65 cm oraz topola, wierzba, klon jesionolistny – 80 cm), bez względu na powód wycinki będzie musiał dokonać dodatkowej formalności, czyli zgłosić chęć wycinki drzewa do właściwego organu. Zazwyczaj będzie to Biuro Miejskiego Architekta Zieleni, ale również – przy terenach zabytkowych – Miejski Konserwator Zabytków – informuje Olga Mazurek-Podleśna z biura prasowego ratusza. Przedstawiciel urzędu uda się na miejsce planowanej wycinki, by w ciągu 21 dni od zgłoszenia zamiaru wycinki spisać protokół. Usunięcie drzewa może nastąpić, jeżeli nie wniesiono żadnego sprzeciwu w tym terminie. – Przepisy zakładają możliwość sprzeciwu tylko w nielicznych, konkretnych sytuacjach, np. ze względu na wartość drzewa (drzewo objęte ochroną, znajdujące się na nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków lub dodatkowe zapisy w planie zagospodarowania przestrzennego) – dodaje Olga Mazurek-Podleśna.
W Lublinie w ostatnim czasie od kwietnia do końca czerwca do Urzędu Miasta Lublin wpłynęło łącznie 138 wniosków o wydanie decyzji zezwalającej na usunięcie drzewa. Pozytywnie rozpatrzono 96 decyzji. – Decyzje zezwalające dotyczyły 267 drzew, a w związku z nimi wskazano łącznie 646 drzew jako konieczne nasadzenia rekompensacyjne. Decyzje odmowne dotyczyły 79 drzew – dodaje Olga Podleśna-Mazurek. (EM.K.)