Jak będzie wyglądała pierwsza Alkoteka w Lublinie?

Lokal będzie mieścił się w samym centrum miasta, przy ul. Przechodniej 4. Największą atrakcją będzie alembik służący do produkcji destylatów, z kolei miłośników piwa przyciągną samoobsługowe krany piwne, które dostarczy producent – Cesarska Sp. z o.o.
W każdym lokalu będzie ok. 10-15 kranów z piwem rzemieślniczym, obok nich stanie szafka z dużą ilością szkła odpowiednim do różnego rodzaju piwa.

Mechanizm zamawiania piwa jest bardzo prosty: wystarczy po wejściu do lokalu, przy kasie doładować kartę pre-paid na wybraną przez siebie kwotę, wybrać piwo i szkło, przyłożyć kartę do czytnika, wybrać pojemność i po chwili można delektować się smakiem świeżo lanego piwa. – System umożliwia opcję degustacji, czyli np. za złotówkę można spróbować 2-3 łyków jednego rodzaju browaru i przejść do następnego kranu.

Warto zaznaczyć, że krany są chłodzone, wyposażone w wyświetlacze pokazujące pomiar piwa w kegach, a dodatkowo mają myjki. – CyberTap to atrakcja, która wyróżni nasze lokale. Po pierwsze, goście mogą samodzielnie nalewać sobie piwa, nie czekając w kolejce na obsługę barmańską. Po drugie, dużą zaletą jest degustacja – nim naleją sobie więcej, mogą skosztować dowolnego piwa nalewając kilkanaście mililitrów. Warto wspomnieć też o aspekcie społecznym: przy kranach tworzy się wyjątkowa atmosfera. Klienci rozmawiają ze sobą, wymieniają się uwagami, polecają sobie piwa. Pozytywnie zmienia się model konsumpcji. Klienci próbują więcej, ale nalewają sobie mniejsze ilości. Ich doświadczenie jest bardziej intensywne, a zadowolenie większe – podkreśla Tomasz Tarnowski, Cesarska Sp. z o.o.

Za design wnętrza odpowiadać będzie warszawska agencja Mamastudio. Jego aranżacja, podobnie jak w przypadku pozostałych Alkotek będzie nawiązywać do historii regionu.

– To z pewnością jeden z ciekawszych projektów, przy jakich mieliśmy okazję pracować. Kusząca intelektualnie i kreatywnie wyprawa w nieznane – na szerokie wody kategorii wódek kraftowych. W naszej drodze w głąb tego projektu, wspólnie z klientem, zdobywamy nowe przyczółki wiedzy i przekuwamy je na język wizualny. To wyzwanie pełne dylematów i decyzji do rozstrzygnięcia, ale ze wszystkimi mierzymy się wspólnie, w eksperckim gronie. Dla nas to przygoda, która jak wierzymy, odciśnie się na przyszłości branży wódki kraftowej – powiedział Piotr Ręczajski, dyrektor strategiczny i współwłaściciel Mamastudio.