Jak Chełmianka faworyta ogrywała

Trwa rok 65-lecia Chełmianki. Na łamach Nowego Tygodnia cyklicznie będziemy przypominać najważniejsze wydarzenia z udziałem chełmskiego klubu, korzystając z materiałów archiwalnych Bogusława Kudelskiego. Na początek sezon 1972/1973, kiedy to zespół rywalizował o awans do klasy międzywojewódzkiej i sezon 1976/1977, którym był jednym z najlepszych w historii Klubu.


Sezon 1976/77 biało-zieloni występowali w klasie miedzywojewódzkiej, która była trzecim szczeblem rozgrywek. Wówczas prezesem Chełmianki był Michał Matwiejczuk, a drużynę seniorów prowadzili trener Janusz Zalewski jesienią i Janusz Sadlak w rundzie wiosennej.

Kadra Chełmianki prezentowała się następująco: Andrzej Słomka, Ryszard Stańkowski, Jerzy Wilkosz, Edward Niedźwiecki, Stanisław Świder, Stanisław Wróbel, Wiesław Tomala, Krzysztof Pasek, Jan Dynysiuk, Witold Ocysek, Henryk Nowicki, Mirosław Misiowiec, Gabriel Góra, Alfred Nowak, Roman Rusin, Marek Dubrownik, Jan Kawarski, Krzysztof Kamiński, Ryszard Andrzejczak, Mieczysław Puszka, Leszek Cichomski, Jan Mikłaszewski.

Chełmianka zaliczyła bardzo dobry sezon zajmując na koniec 7 miejsce. Do podium zabrakło zaledwie czterech punktów. Najlepszym zespołem tej klasy rozgrywkowej była drużyna Radomiaka Radom, która wywalczyła awans do II ligi. Drużynie i kibicom z Radomia oba mecze z Chełmianką, zapadły jednak w pamięci. Biało-zieloni, jako jedyny zespół w lidze, dwukrotnie pokonał Radomiaka, zarówno na jego terenie, jak i u siebie. Oba mecze Chełmianka wygrała w identycznym stosunku 2:1. Gole w Radomiu dla chełmskiej drużyny strzelili Dynysiuk i Misiowiec. Co ciekawe, w tym spotkaniu faworyzowany Radomiak, którego celem była druga liga, już w 2 min. zdobył gola, ale Chełmianka trzy minuty później doprowadziła do remisu, a tuż przed zejściem do szatni na przerwę wyszła na prowadzenie, którego nie oddała do ostatniego gwizdka sędziego. Po tym meczu chełmska drużyna awansowała w tabeli na podium, była trzecia, z takim samym dorobkiem co drugi Radomiak i miała trzy punkty straty do prowadzącej wtedy Lublinianki. Chełmianka mierzyła się wówczas z takimi zespołami jak: Korona Kielce, Błękitni Kielce, Granat Skarżysko-Kamienna, Broń Radom, Czarni Radom, Pogoń Siedlce, Stal Nowa Dęba, czy AZS AWF Biała Podlaska. Sezon 1976/1977 był jednym z najlepszych w historii całego klubu.

Kilka lat wcześniej, w sezonie 1972/73 Chełmianka rywalizowała w rozgrywkach lubelskiej klasy okręgowej. Biało-zieloni prowadzeni przez trenera Waldemara Kursę byli jednym z faworytów rozgrywek o awans do klasy międzywojewódzkiej. Prezesem klubu od kilku lat był Henryk Derlak.

Drużyna seniorów występowała w składzie: Ryszard Stańkowski, Jerzy Czarnecki, Wiesław Tomala, Jerzy Wilkosz, Jan Gajdemski, Roman Szpakowski, Ryszard Błasiak, Stanisław Iwanek, Krzysztof Pasek, Mieczysław Olewiński, Jan Dynysiuk, Ryszard Kononiuk, Stanisław Dąbek, Alfred Nowak, Stanisław Kowalczyk, Jan Orłowski, Krzysztof Bundz, Zbigniew Trześniewski, Andrzej Gruszka.

Od początku rozgrywek Chełmianka usadowiła się w czołówce tabeli. Kolejne ligowe wygrane przybliżały zespół do klasy międzywojewódzkiej. Po pierwszej rundzie Chełmianka z dorobkiem 22 punktów w 13 spotkaniach była liderem. Nad drugim Podlasiem miała trzy punkty przewagi. Wówczas za zwycięstwo przyznawano dwa punkty, za remis jeden.

Runda rewanżowa również była popisem podopiecznych trenera Kursy. Na trzy kolejki przed zakończeniem rozgrywek Chełmianka zapewniła sobie awans. Niestety z powodu reorganizacji rozgrywek zespół musiał pozostać w tej samej klasie rozgrywkowej. Na pocieszenie, Wojewódzki Komitet Kultury Fizycznej i Turystyki w Lublinie oraz Lubelski OZPN zorganizował Chełmiance wyjazd do Związku Radzieckiego do Pińska i Brześcia.

Na szczęście w dzisiejszych czasach taki scenariusz nie jest możliwy. Reorganizacja rozgrywek, po ich zakończeniu, to stare czasy, ale kiedyś cuda się zdarzały dość często… (r)