Jak nie idzie, to nie idzie…

UNIA BIAŁOPOLE – GRYF GMINA ZAMOŚĆ 1:2 (1:1)


1:0 – Mazur (13), 1:1 – Markowski (42), 1:2 – Tomaszewski (81).

UNIA: Wójtowicz – Leśnicki (82 T. Soroka), M. Cor, Kociuba, K. Cor, Ostrowski, Ślusarz, Lewkowicz (88 Krasnowski), Sarzyński (63 Michał Antoniak), Mazur, Fronc (59 Mateusz Antoniak).

Unia doznała osiemnastej porażki w sezonie. Nie po raz pierwszy objęła prowadzenie. W 13 min. jej najlepszy strzelec Paweł Mazur skorzystał z prezentu, jaki sprawił mu bramkarz przeciwnika, i posłał piłkę do siatki. Mecz był wyrównany, z lekkim wskazaniem na gości, którzy mieli nieznaczną przewagę w posiadaniu piłki. Kiedy wydawało się, że do przerwy Unia utrzyma jednobramkowe prowadzenie, rykoszet przy strzale Markowskiego sprawił, że Łukasz Kozłowski musiał sięgnąć do siatki po piłkę. W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Unia liczyła na wyprowadzenie szybkiej kontry, ale też za mało miała jakości w ofensywie. W 81 min. Gryf zdobył zwycięskiego gola i zainkasował komplet punktów. Dla obu drużyn było to ostatniej jesienne spotkanie o ligowe punkty. (r)