Jak nie orzeł, to chociaż koziołek…

Radny Stanisław Brzozowski proponuje, by nad wejściami do lubelskich przedszkoli zawisły tabliczki z herbem miasta

Czy herby miasta pojawią się na fasadach lubelskich żłobków? Chce tego miejski radny Stanisław Brzozowski (PiS), który złożył w tej sprawie interpelację do prezydenta Krzysztofa Żuka.


W ubiegłym roku radny zabiegał o umieszczenie na żłobkach godła państwowego. Otrzymał odpowiedź odmowną. – Brak jest podstaw prawnych do umieszczenia godła na budynkach lubelskich żłobków – odpisał mu wówczas Andrzej Wojewódzki, sekretarz miasta Lublin. Wskazał przy tym, że umieszczanie godła państwowego reguluje stosowna ustawa, która wymienia m. in. placówki oświatowe, ale już nie żłobki, które w świetle prawa pozostają placówkami opiekuńczymi.

Pod koniec ub. r. Stanisław Brzozowski ponowił swój apel, wskazując że część innych samorządów umieszcza jednak symbol godła na budynkach żłobkowych. Jako przykłady dołączył zdjęcia Żłobka Gminnego w Łasku, Żłobka Miejskiego w Katowicach czy Żłobka Samorządowego w Starzynie. Urzędnicy podtrzymali jednak swoje wcześniejsze stanowisko w tej sprawie. – Podane przykłady umieszczania godła na budynkach żłobków z innych miejscowości nie mogą stanowić podstawy do umieszczenia godła na budynkach lubelskich żłobków prowadzonych przez miasto Lublin – odpowiedział mu Andrzej Wojewódzki.

Stanisław Brzozowski zaproponował więc niedawno, aby miasto zamontowało przy wejściach do żłobków chociaż herb miasta, skoro brak jest formalnych możliwości umieszczenia w tym miejscu godła państwowego. – Rozwiązanie takie doda powagi wskazanym instytucjom, a także podkreśli w wyraźny sposób, że nie są to obiekty prowadzone przez osoby prywatne, ale placówki publiczne prowadzone przez gminę Lublin. Koszty realizacji wniosku będą nieznaczne – napisał do prezydenta miasta radny Brzozowski.

Jednocześnie, ze względów estetycznych, wnioskodawca zaproponował wykonanie herbów w postaci metalowych tablic emaliowanych o eliptycznym kształcie. Do tej prośby władze miasta jeszcze się nie odniosły. Marek Kościuk