Jantar w cenie

Przemyt 21 kg bursztynu udaremnili na granicy z Ukrainą funkcjonariusze służby celno-skarbowej. Obaj zatrzymani w Dorohusku obcokrajowcy tłumaczyli się, że cenny towar dostali od nieznajomych, którzy za transport obiecali im kokosy.

Blisko 16 kg nieobrobionych żywicznych kamieni celnicy znaleźli w progach mitsubishi, którym podróżował do Polski 25-letni mieszkaniec Ukrainy. Przyłapany na próbie przemytu mężczyzna przyznał się do winy. Co prawda zapierał się, że towar nie należy do niego, ale na prośbę nieznajomego obiecał przewieźć kamienie.

Przeciwko 25-latkowi wszczęta została sprawa karna skarbowa, a na poczet grożącej mu grzywny musiał wpłacić 4 tysiące złotych.

Pozostałe ponad 5 kg bursztynu celnicy wyjęli z nagrzewnicy audi. Do próby przemytu przyznał się 33-latek z Ukrainy. Wyjaśnił, że został o to poproszony przez „pewnego mężczyznę”, a za przysługę miał otrzymać 200 złotych.

– Krajowa Administracja Skarbowa przypomina, że bursztyn można legalnie wwieźć do Polski i na teren Unii Europejskiej. Należy jednak zgłosić towar przy kontroli i opłacić należności przywozowe. Pozwoli to uniknąć problemów na granicy – mówi kom. Marzena Siemieniuk z Izby Administracji Skarbowej w Lublinie. (pc)